Kategoria: Dowcipy

Żona do męża:

Żona do męża:
– Gdzie byłeś?
– Z dzieciakami w zoo.
– Widzieliście coś fajnego?
– Tak, lwa. Podszedł do kraty i zrobił głośno „pfffff!”
– Co ty bredzisz? Lwy robią „roooaaaar”.
– Ale ten podszedł tyłem.

Facet dzień w dzień przychodził po pracy zalany w trupa…

Facet dzień w dzień przychodził po pracy zalany w trupa.
Żona rozmawia z koleżanką i żali się w związku z tym problemem:
-Mój stary po pracy dzień w dzień pije z kolegami i przychodzi do domu zalany w trupa.
– Jak przyjdzie do domu pijany i będzie spał rozbierz go i delikatnie wsuń mu na palcu prezerwatywę w du…ę, ale tak żeby trochę wystawało.
– I co – to pomoże??
-Zobaczysz.
Mąż przyszedł jak zwykle zalany i żona zrobiła tak jak koleżanka proponowała.
Na drugi dzień kilka minut po skończonej pracy mąż wraca trzeźwy do domu i siada do obiadu.
Żona zszokowana mówi:
-A coTty dzisiaj tak wcześnie i w ogóle trzeźwy? Koledzy Cię olali?
– JA NIE MAM ŻADNYCH KOLEGÓW!!!!

1 2 3 4 5 6 7