– Co byś zrobił, gdybym umarła…

– Co byś zrobił, gdybym umarła? Ożeniłbyś się ponownie?
– Na pewno nie!
– Dlaczego nie? Nie podoba Ci się małżeństwo?
– Nie, no podoba mi się…
– To dlaczego byś się znów nie ożenił? – drąży temat kobieta.
– No dobrze, ożeniłbym się.
– Naprawdę?
Mąż głośno wzdycha, ale nie odpowiada na pytanie.
– I spałbyś z nią w naszym łóżku? – nie daje za wygraną kobieta.
– A gdzie indziej mielibyśmy spać?
– I zdjąłbyś moje zdjęcia i zamiast nich wywiesił jej?
– To by było chyba w porządku?
– I pozwoliłbyś jej grać moimi kijami do golfa?
– Nie, ona jest leworęczna.

Lata 80-te. Do Polski przyjeżdża Gorbaczow…

Lata 80-te. Do Polski przyjeżdża Gorbaczow. Porozmawiał z politykami i udał się do fabryki FSO. Zwiedził ją, a na końcu zapytał się dyrektora:
– Pracuje może u was Stasiu Maliniak?
– Tak pracuje – odpowiedział strasznie zdziwiony dyrektor.
– Przyprowadźcie wiec go do mnie.
Maliniak przyszedł do gabinetu, wypił z Gorbaczowem po kielichu, pogadali sobie.
Trzy miesiące później przyjeżdża do Polski amerykański gubernator. Sytuacja się powtarza. Gubernator zwiedza fabrykę FSO i pyta dyrektora:
– Czy pracuje u was Stasiu Maliniak?
– Pracuje.
– Przyprowadźcie więc go do mnie.
Wypili Whisky, pogadali sobie.
Następnego dnia Maliński ląduje na dywaniku u dyrektora.
– Powiedzcie mi Maliniak skąd wy znacie takich ludzi?
– No wie pan dyrektor były te czasy pod gruszą to się ludzi poznało.
Zdenerwowany dyrektor stara się go podejść.
– Ale papieża to Maliniak nie znacie co?
– Nie wierzy pan, że znam papieża?
– Założę się o nowego Poloneza, że nie.
– Dobrze stoi. Ale jak panu to udowodnię?
– Pojedziemy do Rzymu. Ja stanę na Placu Świętego Piotra i poczekam aż Ty wyjdziesz na balkonik z papieżem pod rękę i mi pomachasz.
– Dobrze zgadzam się.
Pojechali do Rzymu. Dyrektor stoi na placu patrzy, a tam Maliniak wychodzi z papieżem pod rękę i mu macha. Padł osłupiały na ziemie. Maliniak szybko wybiega, podchodzi do dyrektora i krzyczy:
– Panie dyrektorze niech się pan nie martwi o tego nowego Poloneza, ja się tam ciesze, że na wakacjach byłem, do Rzymu pojechałem…
– Ale tu nie chodzi o tego poloneza. Tylko jak tam stałeś z papieżem pod rękę i do mnie machałeś to podeszło dwóch Arabów i się mnie pytają: co to za facet w białym kitlu stoi obok Maliniaka!!!

Polub nasz Fanpage z Dowcipami:

Niedźwiadek kupił motorek…

Niedźwiadek kupił motorek. Zadowolony jedzie przez las i spotkał zajączka.
Pyta się:
– Ty zając chcesz się przejechać?
– No pewnie.
– Wsiadaj.
Jadą przez las 40 na godzinę, 50, 60. Nagle niedźwiadek poczuł mocny uścisk i mokro. Pyta się:
– Ty zając, zlałeś się ze strachu?
Na to zajączek ze spuszczona głową.
– Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
Zając postanowił się odegrać. Zapożyczył się i kupił szybszy motorek. Szukał niedźwiadka. W końcu szczęśliwy znalazł. I pyta się:
– Ty niedźwiedź chcesz się przejechać?
– No pewnie.
Jadą przez las 40 na godzinę 50, 60, 70, 80. Nagle zajączek poczuł mocny uścisk i mokro. Szczęśliwy pyta się niedźwiadka:
– Ty niedźwiedź, zlałeś się ze strachu?
Na to niedźwiadek ze spuszczoną głową:
– Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
Zając szczęśliwy odpowiada.
– No to się zaraz zesrasz, bo nie mogę dosięgnąć do hamulca.

Zobacz następną stronę
1 2 3 443
Zapraszamy do polubienia naszego fanpaga z Dowcipami: Publikujemy najlepsze Dowcipy i Kawały ze strony!