Klasa Jasia pojechała na wycieczkę na basen i wszyscy się kąpali…

Klasa Jasia pojechała na wycieczkę na basen i wszyscy się kąpali. Tylko Jasio siedział samotnie na ławeczce bo z racji tego, że miał zespół downa nie chciano go do wody wpuścić. No, ale bardzo chce pływać, więc truje dupsko ratownikowi.
– Panie ratowniku ja chce pły-pływać! Ja chce pływać!
– Jasiu, nie bardzo, nie poradzisz sobie.
– Ale ja u-umiem, ja umiem! – nie poddaje się chłopak.
„No dobra” pomyślał ratownik i pozwolił mu wejść. A tam metamorfoza – Jasio pruje wodę niczym rekin, niczym Michael Phelps na igrzyskach w Pekinie. Ratownik oniemiały, jakimś cudem zebrał się w sobie i woła Jasia i się go pyta.
– Jasio, gdzie się tak nauczyłeś pływać?
– Taatoo mnie za-zabrał na środek je-je-jeziora i wy-wyrzucił.
– No to świetna metoda! pogratulować tylko! A trudno Ci było?
– Płynąć nie, ty-tylko z wo-worka się było ciężko wyplątać.

Żona wróciła wcześniej do domu i zastała męża w wyrku z piękną, młodą seksowną dziewczyną…

Żona wróciła wcześniej do domu i zastała męża w wyrku z piękną, młodą
seksowną dziewczyną.
– Ty niewierna świnio – wydziera się na całe mieszkanie.
– Jak śmiesz to robić MI, matce twoich dzieci ?!? Wychodzę, chcę rozwodu
Mąż woła za nią:
– Poczekaj chwilkę, wyjaśnię ci jak to było…
– Nie wiem w sumie na co mam czekać, ale to będzie ostatnia rzecz jaką
od ciebie słyszę, streszczaj się.
– Jadąc do domu z pracy zobaczyłem jak ta młoda dama łapie stopa,
zlitowałem się i zabrałem.

Już w samochodzie zauważyłem, że jest chuda, obskurnie ubrana i brudna. Wyznała mi, że nie jadła od trzech dni. Tak się wzruszyłem, że przywiozłem ją do domu i dałem jej twoją wczorajszą kolację, której nie zjadłaś bo się odchudzasz. Biedaczka pochłonęła ją w dosłownie dwie minuty. Popatrzyłem na jej umorusaną twarz i zapytałem, czy nie chce się wykąpać. Kiedy brała prysznic, zauważyłem, że jej ubrania też są brudne i jest w nich pełno dziur więc dałem jej twoje jeansy, których nie nosisz od kilku lat bo w nie nie wchodzisz.
Dałem jej też koszulkę, którą kupiłem ci na imieniny, ale ty jej nie nosisz bo twierdzisz, że „nie mam dobrego gustu”. Dałem jej sweter, który dostałaś od mojej siostry na święta a ty go nie nosisz tylko dlatego żeby ją denerwować. Do kompletu dorzuciłem jeszcze buty, które kupiłem ci w drogim sklepie a ty ich nie nosisz od czasu jak zauważyłaś, że twoja psiapsiuła ma takie same…

Była mi bardzo wdzięczna i kiedy odprowadzałem ją do drzwi zapytała się ze łzami w oczach: „ma pan jeszcze coś, czego żona nie używa?

Siedzi facet w swoim ulubionym barze w Nowym Yorku i pije kolejna whisky…

Siedzi facet w swoim ulubionym barze w Nowym Yorku i pije
kolejna whisky.
Nagle do baru wchodzi najzgrabniejsza laska jaka kiedykolwiek
widzial z okropnym typem (stary, gruby i na dodatek lysy).
Zainteresowany pyta barmana :
– Co to za kobieta ? Barman odpowiada:
– To ekskluzywna dziwka.
Nastepnego dnia koles pije swoja whisky i znowu wchodzi ta sama
dziewczyna. Podchodzi do niej i zagaduje (z wrodzona dyplomacja):
– Podobno jestes ekskluzywna prostytutka ?
– Zgadza sie.
– Ile bierzesz ?
– Za 100 $ moge ci zrobic reka.
Koles nie moze uwierzyc, ze tak drogo i pyta:
– Dlaczego az tyle ?
– Widzisz to Ferrari przed wejsciem ?
– Widze.
– Mam je za pieniadze za robienie tylko reka.
Facet doszedl do wniosku, ze musi byc naprawde dobra.
Postanowil wiec spróbowac. Efekt przeszedl jego najsmielsze oczekiwania –
bylo mu lepiej niz kiedykolwiek w jego zyciu, z jakakolwiek kobieta.
Kolejnego dnia, juz od progu wita sie z prostytutka, mówiac jak swietnie bylo mu wczoraj i pyta:
– Móglbym spróbowac czegos wiecej ?
– Za 500 $ moge zrobic ci loda.
Koles znowu zaskoczony wysoka cena protestuje, wiec prostytutka proponuje mu wyjscie przed bar:
– Widzisz ten biurowiec tam niedaleko ? On jest kupiony tylko za pieniadze od facetów za robienie loda.
Facet nauczony doswiadczeniem wczorajszego dnia zgadza sie. I znów bylo mu tak dobrze, ze o malo nie zszedl z tego padolu. Nazajutrz pyta sie jej:
– Czy móglbym w koncu pofiglowac z twoja cipka ?
Dziewczyna wychodzi z nim przed bar i wskazuje mu Manhattan:
– Widzisz te wyspe ?
– To nie moze byc az tak drogie ! – protestuje przerazony facet.
– Nie o to chodzi, …. gdybym MIAL cipke – Manhattan bylby juz mój…

Cała sprawa dzieje się w górach…

Cała sprawa dzieje się w górach. Turysta przychodzi do baru, siada przy barze i pyta:
– „Barman, co polecisz do picia?”
Barman – Ano, panocku drink Góra cy
Turysta – Jak to góra cy?!”
Barman – Widzi pan, bierzemy sklanecke wina…no dwie…góra cy i wlewamy do garnka.
Później bierzemy sklanecke piwa….no dwie….góra cy i wlewamy do tego samego garnka.
Następnie sklanecke wódecki…dwie…no góra cy i wlewamy to tegoż samego garnecka.
Na koniec bierzemy sklanecke koniacku….no dwie… góra cy i wlewamy do garnka.
Garnek stawiamy na ogniu i miesając gzejemy cas jakiś.
Później nalewamy i pijemy sklanecke….dwie…no góra cy.
Po wypiciu wstajemy…robimy krocek….dwa…no góra cy!!!”

Caryca Katarzyna szukała wytrawnego kochanka, lecz żaden z kandydatów nie wytrwał dłużej niż 50 orgazmów…

Caryca Katarzyna szukała wytrawnego kochanka, lecz żaden z kandydatów nie wytrwał dłużej niż 50 orgazmów. Katarzyna była niepocieszona. Wkrótce jednak dowiedziała się ze w dalekiej syberyjskiej puszczy mieszka młody drwal, który może zaspokoić każda kobietę. Udała się Katarzyna do owego drwala i mówi:
– Albo zaspokoisz mnie 100 razy, albo mój kat zetnie ci głowę.
Drwal się zgodził i wspólnie z caryca odliczali kolejne orgazmy drwala:
– 1, 2, 3, ..50, ……..,90, ….. Katarzyna już nie wytrzymuje, ale drwal mówi miało być 100, to będzie 100, i liczą dalej. Gdy doszło do 99 orgazmu Katarzyna kłamiąc krzyczy:
– 100!
– Nie, 99 mówi drwal.
– 100, według moich rachunków jest już setny raz.
– Caryco, mówi drwal, ja jestem człowiek prosty, ale uczciwy, pogubiliśmy się w rachunkach więc zaczynamy od nowa!

1 2 3 4 5 6 7 396
Zapraszamy do polubienia naszego fanpaga z Dowcipami: Publikujemy najlepsze Dowcipy i Kawały ze strony!