Staruszek u spowiedzi…

Staruszek u spowiedzi:
– Proszę księdza, w czasie wojny ukrywałem Żyda u mnie w piwnicy.
– To bardzo dobry uczynek, chwalebny!
– Ale proszę księdza, za każdy dzień musiał mi płacić 100 dolarów.
– To zrozumiałe, ryzykowałeś życiem, to żaden grzech.
– Co za ulga – mówi staruszek, oddala się na parę kroków, ale po chwili wraca i niepewnie pyta:
– A może powinienem mu powiedzieć, że wojna się już skończyła?


Losowe Dowcipy:

Kaznodzieja wygłasza niedzielne kazanie na temat przebaczenia…

Kaznodzieja wygłasza niedzielne kazanie na temat przebaczenia. Po płomiennej przemowie pyta zgromadzonych:
– Ilu z was, bracia, przebaczy swoim wrogom?
Połowa wiernych podnosi ręce do góry. Niezadowolony kaznodzieja kontynuuje kazanie. Mija 20 minut i znowu pyta:
– Ilu z was, bracia, przebaczy swoim wrogom? Tym razem zgłasza się jakieś 80%. Kaznodzieja jeszcze zawiedziony wraca do kazania. Mija kolejne 30 minut. Kaznodzieja znowu pyta:
– Ilu z was, bracia, przebaczy swoim wrogom?
Ponieważ wszyscy już myślą o obiedzie, wszyscy podnoszą ręce do góry. Wszyscy z wyjątkiem staruszki z drugiego rzędu. Kaznodzieja pyta:
– Dlaczego pani nie chce przebaczyć wrogom?
– Nie mam żadnych.
– Jakie to niezwykłe! Ile pani ma lat?
– 93.
– Niech pani wyjdzie na środek i powie wszystkim jak to możliwe, żeby w takim sędziwym wieku nie mieć żadnych wrogów.
Staruszka nieśmiało wychodzi na środek, bierze mikrofon i mówi:
– Przeżyłam wszystkich sk*rwysynów!


ZOBACZ WIĘCEJ DOWCIPÓW »