Staruszek u spowiedzi…

Staruszek u spowiedzi:
– Proszę księdza, w czasie wojny ukrywałem Żyda u mnie w piwnicy.
– To bardzo dobry uczynek, chwalebny!
– Ale proszę księdza, za każdy dzień musiał mi płacić 100 dolarów.
– To zrozumiałe, ryzykowałeś życiem, to żaden grzech.
– Co za ulga – mówi staruszek, oddala się na parę kroków, ale po chwili wraca i niepewnie pyta:
– A może powinienem mu powiedzieć, że wojna się już skończyła?


Najnowszy dowcip:

Wchodzi Polak do sklepu w Wielkiej Brytanii…

Wchodzi Polak do sklepu w Wielkiej Brytanii. Oczywiście nie zna angielskiego. Zwraca się do sprzedawcy (żeby być lepiej zrozumianym, sylabizuje)
– Pił-ka.
– ?????
– Pił-ka !!
Widząc, że sprzedawca nie rozumie, zaczyna pokazywać odbijanie piłki od podłogi, kopanie itp. W końcu sprzedawca się domyślił.
– Aaa, ball !!
– No widzisz, jaki Ty zdolny jesteś. To uważaj, teraz będzie trudniej
– Do-me-ta-lu.

Polecane Artykuły:
PRZEJDŹ NA STRONĘ GŁÓWNĄ »