– Ale wczoraj była impreza u Kazia…

– Ale wczoraj była impreza u Kazia! Piliśmy śliwkowy kompot rozrobiony ze spirytusem.
– No i co z tego?
– Zaczęli mówić na mnie Jogobella.
– Dlaczego?
– Bo rzygałem ekstra dużymi kawałkami owoców.


Najnowszy dowcip:

Wraca mąż ze szpitala gdzie odwiedzał ciężko chorą…

Wraca mąż ze szpitala gdzie odwiedzał ciężko chorą teściową i zły jak nieszczęście mówi do żony:
– Twoja matka jest zdrowa jak koń, niedługo wyjdzie ze szpitala i zamieszka z nami.
– Nie rozumiem – mówi żona – wczoraj lekarz powiedział mi, że mama jest umierająca!
– Nie wiem co on tobie powiedział ale mnie radził przygotować się na najgorsze.

Polecane Artykuły:
PRZEJDŹ NA STRONĘ GŁÓWNĄ »