W aptece stoi nieśmiały chłopak…

W aptece stoi nieśmiały chłopak. Gdy wszyscy klienci wyszli, aptekarz pyta:
– Co, pierwsza randka?
– Gorzej – odpowiada chłopak – pierwsza gościna u mojej dziewczyny.
– Rozumiem – mówi aptekarz – masz tu prezerwatywę.
Chłopak się rozochocił.
– Panie, daj pan dwie, jej mama podobno też fajna d**a!
Chłopak trafia do domu swojej dziewczyny. Zostaje przedstawiony rodzinie.
Siadają przy stole i następuje poczęstunek. Po godzinie dziewczyna nie wytrzymuje, przeprasza i prosi gościa ze sobą:
– Gdybym ja wiedziała, że ty taki niewychowany… Cały wieczór nic nie powiedziałeś tylko patrzyłeś w podłogę. Nigdy więcej cię nie zaproszę!
– A gdybym ja wiedział, że twój ojciec jest aptekarzem, nigdy bym do was nie przyszedł.


Losowe Dowcipy:


Dawno, dawno temu był sobie młody człowiek…

Dawno, dawno temu był sobie młody człowiek, który obiecał sobie zostać wielkim pisarzem. Mówił:
– „Chcę pisać rzeczy, które będzie czytał cały świat, rzeczy, które poruszą ludzi aż do głębi, rzeczy, które będą sprawiały, że będą krzyczeć, płakać, zwijać się z bólu i wściekłości!”
Teraz pracuje on dla Microsoftu pisząc komunikaty o błędach.

ZOBACZ WIĘCEJ DOWCIPÓW »