Babcia spuściła wnuczka z balkonu żeby… uratował jej kota!

  • Ładowanie...
  • Przewijaj obrazki palcem w lewo

    babcia

    Babcie kojarzą nam się z bezinteresowną miłością do wnuczków i z tym, że są w stanie zrobić wszystko, aby było im, jak najlepiej. Okazuje się jednak, że w Chinach babcie są zupełnie inne niż u nas i potrafią ryzykować życie wnuka!

    Babcia opuszcza wnuka z balkonu!

    Mieszkająca w Chinach babcia postanowiła zaryzykować zdrowie i życie swojego wnuka, aby ten… uratował jej kota, który był dla niej wszystkim!


    Staruszka zrobiła to, ponieważ na znajdującym się piętro niżej balkonie znajdował się jej ukochany kot. Chciała, aby wnuczek ocalił jej pupila, któremu według niej groziło ogromne niebezpieczeństwo.

    Gdy chłopiec trzymał już kota to babcia wciągnęła go do góry.


    Na całe szczęście babcia miała na tyle siły żeby utrzymać 7-latka. Jednak jej nieodpowiedzialność jest przerażająca!

  • Ładowanie...

Losowe Dowcipy:

Jest ojciec…

Jest ojciec?
– Jest – odpowiada szeptem dziecko.
– To poproś go.
– Nie mogę – szepcze dziecko.
– Dlaczego?
– Bo jest zajęty – szepcze dalej.
– A mama jest?
– Jest.
– To poproś mamę.
– Nie mogę. Też jest zajęta.
– A czy oprócz mamy i taty jest jeszcze ktoś w domu?
– Tak, policja – potwierdza nadal szeptem maluch.
– No to poproś pana policjanta.
– Nie mogę, jest zajęty.
– Czy jeszcze ktoś jest w domu?
– Straż pożarna, ale pan strażak też jest zajęty.
– Powiedz mi dziecko, co oni wszyscy robią u was w domu?
– Szukają.
– Kogo?
– Mnie…



Pan Bóg i Św. Piotr ogłosili przetarg na budowę…

Pan Bóg i Św. Piotr ogłosili przetarg na budowę bramy niebiańskiej. Pierwszy zgłosił się Arab.
– Masz projekt? – pyta Bóg.
– Mam – odpowiada Arab.
– Masz kosztorys?
– Mam.
– To ile Ci wyszło?
– 900 milionów.
– A dlaczego aż tyle?
– No cóż, 300 mln na materiały, 300 mln na robociznę, 300 mln zysku.
– Dobra, dziękujemy, odezwiemy się jak podejmiemy decyzję – mówi św. Piotr.
Następny wchodzi Niemiec.
– Masz projekt? – pyta Bóg.
– Mam – odpowiada Niemiec.
– Masz kosztorys?
– Mam.
– To ile Ci wyszło?
– 1,5 miliarda.
– A dlaczego aż tyle?
– No cóż, 500 mln na solidne niemieckie materiały, 500 mln na rzetelną niemiecką robociznę no i 500 mln zysku.
– Dobra, dziękujemy, odezwiemy się jak podejmiemy decyzję – mówi św. Piotr.
Następny wchodzi Polak.
– Masz projekt? – pyta Bóg.
– Nie – odpowiada Polak.
– Masz kosztorys?
– Nie.
– A ile chcesz za robotę?
– 3 miliardy 900 milionów.
– Skąd Ty wziąłeś taką kwotę?!
– No cóż, miliard dla Pana Boga, miliard dla Św. Piotra, miliard dla mnie, a za 900 mln Arab zrobi bramę.



Z dzienniczków uczniowskich…

Z dzienniczków uczniowskich:
Mateusz leży pod ławką na lekcji geografii udając rodzącą kobietę i wydając przy tym realistyczne odgłosy.
Zamknął panią szatniarkę w szatni i żąda okupu.
Cieszy się, że dostaje coraz więcej uwag.
Cieszy się, bo kolega się cieszy, że dostaje coraz więcej uwag.
Wysłany po kredę, przyniósł cały karton twierdząc, że pani woźna zwiększyła wydobycie rudy kredy.


ZOBACZ WIĘCEJ DOWCIPÓW »