Babcia spuściła wnuczka z balkonu żeby… uratował jej kota!

  • Ładowanie...
  • Przewijaj obrazki palcem w lewo

    babcia

    Babcie kojarzą nam się z bezinteresowną miłością do wnuczków i z tym, że są w stanie zrobić wszystko, aby było im, jak najlepiej. Okazuje się jednak, że w Chinach babcie są zupełnie inne niż u nas i potrafią ryzykować życie wnuka!

    Babcia opuszcza wnuka z balkonu!

    Mieszkająca w Chinach babcia postanowiła zaryzykować zdrowie i życie swojego wnuka, aby ten… uratował jej kota, który był dla niej wszystkim!


    Staruszka zrobiła to, ponieważ na znajdującym się piętro niżej balkonie znajdował się jej ukochany kot. Chciała, aby wnuczek ocalił jej pupila, któremu według niej groziło ogromne niebezpieczeństwo.

    Gdy chłopiec trzymał już kota to babcia wciągnęła go do góry.


    Na całe szczęście babcia miała na tyle siły żeby utrzymać 7-latka. Jednak jej nieodpowiedzialność jest przerażająca!

  • Ładowanie...

Losowe Dowcipy:

Przychodzi syn do ojca i mówi…

Przychodzi syn do ojca i mówi:
– Tato, zakochałem się! Umówiłem się na randkę ze świetną dziewczyną!
– Gratuluję, synu. Kim ona jest? – odpowiada ojciec.
– To Sandra, córka sąsiadów.
– Muszę ci coś powiedzieć, ale obiecaj, że nie powiesz mamie! Sandra jest twoją siostrą.
Chłopak oczywiście się wycofał. Po kilku miesiącach przychodzi do ojca:
– Tato, znowu się zakochałem, a ona jest jeszcze ładniejsza!
– To świetnie, synu. Kim ona jest?
– To Asia. Córka sąsiada.
– Och… Ona też jest twoją siostrą.
Sytuacja powtórzyła się kilka razy, syn zdenerwował się na ojca i poszedł na skargę do matki.
– Mamo, jestem taki zły na ojca! Zakochałem się w sześciu dziewczynach, ale nie mogłem się z nimi umawiać, bo tata jest ojcem ich wszystkich!
Matka przytuliła go i powiedziała:
– Kochany, możesz umawiać się z kim tylko zechcesz. Nie musisz go słuchać, nie jest twoim ojcem.

 

Był sobie facet, niedorajda życiowa – żona…

Był sobie facet, niedorajda życiowa – żona go robiła w jajo, dzieci nie lubiły, kiepska praca, 20 lat bez awansu, bez pieniędzy itd,. dla kolegów popychadło. Któregoś razu idzie przez las – patrzy a na drodze siedzi mała żabka i mówi do niego:
– Znam Cię. Znam Twoje problemy – wiem , że jesteś dobrym człowiekiem – pomogę Ci. Idź do domu i zobacz jak będziesz żył od dzisiaj.
Koleś się popukał w czoło i poszedł do domu. I o dziwo …ZASKOCZENIE! Żona pięknie ubrana lata wokół niego, dzieci ciągną na spacer. Na drugi dzień w pracy propozycja awansu, kasa się sypnęła, koledzy na okrągło …. PIĘKNIE! Koleś aż nie może uwierzyć i myśli – muszę pójść do tej żabki i jej podziękować! Idzie do lasu spotyka tą żabkę i mówi:
– Tyle dla mnie zrobiłaś, jestem szczęśliwym człowiekiem, odmieniłaś moje życie! Co mogę dla Ciebie zrobić, może przynajmniej w małym procencie wynagrodzę ci tę uczynność.
Żabka na to:
-Przeleć mnie.
A facet z zażenowaniem:
-Ale jak,…. przecież ty taka mała jesteś, jak mam to zrobić? …..
Żabka:
– Wiesz… mam ograniczone możliwości i nie zmienię się w 25 letnią, piękną, dorodną blondynkę z wielkimi cyckami…. Szczyt moich możliwości, to gdzieś… 12 lat.
Facet:
– Ok, niech będzie dwunastolatka.
Żaba się w mig zmieniła w 12tkę – facet ją przeleciał…
– I taka jest prawda Wysoki Sądzie, a nie to, co opowiada ta gówniara.


ZOBACZ WIĘCEJ DOWCIPÓW »