Putin ma spotkanie z dziećmi z szkoły…

Putin ma spotkanie z dziećmi z szkoły. Nauczyciele wniebowzięci, ponieważ takie wyróżnienie od pana prezydenta, sam Putin zadowolony, ponieważ obecnie wszystko przebiega dobrze. Jednak Sasza ma do prezydenta 3 pytania
– Panie Prezydencie wszystko fajnie, ale ja mam do pana 3 pytania.
Putin jak to przystało na prezydenta pozwala mu mówić i jednocześnie obiecuje, że na każde odpowie.
– Pytanie pierwsze, czemu zajął pan Krym?
Pytanie drugie, czemu wysyła pan naszych żołnierzy na Ukrainę?
Pytanie trzecie, kto zabił Niemcowa?
Putin już gotowy do odpowiedzi, już otwiera usta, ale niestety zadzwonił dzwonek. Uczniowie wyszli na przerwę, a po przerwie Pieta ma do pana prezydenta pięć pytań.
– Czemu zajął Pan Krym?
– Czemu wysyła pan naszych żołnierzy na Ukrainę?
– Kto zabił Niemcowa?
– Czemu dzwonek zadzwonił 20 minut wcześniej?
– Gdzie jest Sasza?

Polak, Rusek i Niemiec jadą pociągiem…

Polak, Rusek i Niemiec jadą pociągiem.
Rusek i Niemiec wymyślili zawody na najlepszego złodzieja.
Po krótkiej namowie Polak także dołącza.
Najpierw Niemiec zgasił i zapalił światło – ukradł butelkę wódki.
Potem Rusek zgasił i zapalił światło – ukradł portfel 62-letniej babci.
Na koniec Polak zgasił i zapalił światło.
– Żaden z Ciebie złodziej, nic nie ukradłeś!- mówią Rusek i Niemiec.
Po 5 sekundach wchodzi załamany konduktor i mówi:
– Cholera! Dalej nie pojedziemy. Ktoś podp%^$&olił nam tory!

Złodziej włamał się do cudzego mieszkania i szpera…

Złodziej włamał się do cudzego mieszkania i szpera w poszukiwaniu łupu. W pewnym momencie odzywa się głos:
– Jezus cię widzi…
Złodziej zbladł choć w panujących ciemnościach i tak niewiele było widać. Co jest – pomyślał – dom miał być pusty do końca tygodnia…
– Jezus cię widzi… – głos odzywa się znowu.
Pełen obaw złodziej skierował światło latarki w stronę skąd dolatywał głos i odetchnął z ulgą. W klatce na drążku huśtała się papuga…
– Cześć – odezwała się papuga – mam na imię Maria…
– Maria? He, he – zaśmiał się złodziej- Maria to bardzo głupie imię szczególnie jak dla ptaka.
– Może i tak ale jeszcze głupsze jest Jezus dla dobermana…

Barman urządził zawody w tym kto rozpozna najlepiej…

Barman urządził zawody w tym kto rozpozna najlepiej swój rodzimy trunek. Pierwszy pije Anglik i mówi:
– To jest piwo, a mianowicie Dog**.
Drugi pije Francuz i mówi:
– To jest wino, a nazywa się Szato i pochodzi z południowego stoku góry.
Trzeci pije Polak, przechyla kieliszek i mówi:
– Żytnia…
Przerywa mu barman:
– Nie, nie to jest bimber.
Na to Polak:
– Nie, nie, ja podaję adres: Żytnia 14, mieszkania 8.

Polub nasz Fanpage z Dowcipami:

Razu pewnego samochodem jechał ksiądz…

Razu pewnego samochodem jechał ksiądz, a chodnikiem szła zakonnica, którą zobaczył. Zapytał, czy ją podwieźć, a ona się zgodziła. Gdy wsiadła do samochodu, jej habit część nogi odsłonił, a była to noga piękna i ponętna nadzwyczaj. Wzrok księdza na nodze się zatrzymał i niewiele brakowało, aby wypadek spowodował. Po odzyskaniu kontroli nad pojazdem ręka księdza opadła na nogę siostry, a ona zapytała:
– Bracie, czy pamiętasz psalm 129?
A on rękę zabrał i przepraszać począł. Jednakowoż, gdy biegi zmieniał, ponownie ręka jego na nodze jej spoczęła. A ona ponownie zapytała:
– Bracie, pamiętasz psalm 129?
A on zawstydził się i ponownie przeprosił. Zatrzymali się u bram klasztoru, a ona podążyła do środka. On zaś Pismo otworzył i przeczytał psalm 129:
„Idź dalej przed siebie i szukaj, w górze czeka Cię nagroda”.

MORAŁ: Ksiądz, nie ksiądz… Pismo trzeba znać.

Zobacz następną stronę
1 4 5 6 7 8 405
Zapraszamy do polubienia naszego fanpaga z Dowcipami: Publikujemy najlepsze Dowcipy i Kawały ze strony!