Facet miał specyficzną wadę wymowy…

Facet miał specyficzną wadę wymowy. Nie potrafił wypowiedzieć słowa na literę P. Utrudniało mu to życie, ale najgorsze było to, że nie mógł nigdy w pubie zamówić piwa. Za każdym razem starał się jak, mógł ale konczyło się to tak,że po pytaniu barmana:-Co Panu podać?-Facet na to:PPP..PPP..kawę…I próbował biedak tak wiele razy, ale zawsze było tak samo: Co dla Pana?-pp..PPP..Ppp…….kawę….W końcu znalazł lekarza, który nauczył naszego bohatera wymawiać słowo na P, ale tylko w wyrazie PIWO. Trenował gość w domu :piwo.piwo.piwo.piwo!-Hura! -krzyknął zadowolony. I od razu pobiegł do pubu (tego co zawsze). Podchodzi wyluzowany i uśmiechnięty do baru, a barman na to:-Co Panu podać?Facet:PIWO !!!Barman: premium, czy pils ?Facet:kawę…

Przychodzi pijany mąż do domu, puka do drzwi…

Przychodzi pijany mąż do domu, puka do drzwi. Otwiera żona i mówi:
– Jesteś pijany!
Mąż na to:
– Ależ skąd, nic nie piłem.
Zdenerwowana żona trzaska drzwiami i zaraz słyszy wołanie męża:
– Orzeszku… Orzeszku…
Żona słysząc, jak mąż się do niej ładnie zwraca, postanawia go jednak wpuścić. Otwiera drzwi i słyszy:
– O żesz ku#%$a! Palce mi przycięłaś!

Barman urządził zawody w tym kto rozpozna najlepiej…

Barman urządził zawody w tym kto rozpozna najlepiej swój rodzimy trunek. Pierwszy pije Anglik i mówi:
– To jest piwo, a mianowicie Dog**.
Drugi pije Francuz i mówi:
– To jest wino, a nazywa się Szato i pochodzi z południowego stoku góry.
Trzeci pije Polak, przechyla kieliszek i mówi:
– Żytnia…
Przerywa mu barman:
– Nie, nie to jest bimber.
Na to Polak:
– Nie, nie, ja podaję adres: Żytnia 14, mieszkania 8.

Późna noc, wchodzi facet do baru i siada koło lady…

Późna noc, wchodzi facet do baru i siada koło lady. Podchodzi do niego barman i zaczyna rozmowę…
– Kim jesteś? Jakoś Cię tutaj wcześniej nigdy nie widziałem…
– Moje imię to Jacek, straciłem pracę…
– A gdzie pracowałeś?
– Byłem konsultantem…
– A co robi konsultant?
– By być konsultantem, trzeba myśleć logicznie.
– Myśleć logicznie?
– Może wyjaśnię Ci to w praktyce… Masz psa?
– Tak!
– To znaczy, że kochasz zwierzęta.
– Tak! Zgadza się!
– Jeśli kochasz zwierzęta, to musisz naprawdę mocno kochać swoje dzieci.
– Oczywiście.
– Więc jeśli masz dzieci. Musisz mieć żonę.
– Tak mam piękną żonę!
– Jeszcze jedno pytanie. Jeśli masz żonę to znaczy że nie jesteś GEJEM prawda?
– Prawda! Skąd to wszystko wiesz?
– To właśnie jest logiczne myślenie.
– Zdumiewające!
– Ok. To ja może idę poszukać nowej pracy.
– Powodzenia mistrzu!
Pięć min po wyjściu konsultanta, do baru podszedł inny gość i pyta barmana:
– Kim był facet, który przed chwilą wychodził?
– Jest konsultantem. Nauczył mnie logicznie myśleć!
– Logicznie myśleć?
– Tak. Patrz, wyjaśnię ci to.
– Ok.
– Masz psa?
– Nie!
– To znaczy…, że jesteś Gejem!

Polub nasz Fanpage z Dowcipami:

Wraca mąż pijany w trupa do domu…

Wraca mąż pijany w trupa do domu, wchodzi do kuchni, otwiera lodówkę
i mówi:
– Podwwwssiesieziesz mniee do ceeentrum? Nie? To kij ci w oko!
Trzask! Zamyka drzwi. Po kilku minutach znowu.
– Podwwwssiesieziesz mniee do ceeentrum? Nie? To spadaj! TRZASK!
I tak pół nocy minęło. W końcu usnął. Rano się budzi skacowany. Patrzy drzwi od lodówki wyrwane. Po cichu wypchnął lodówkę na korytarz, żeby żona nie widziała i zaczął ją naprawiać. Żona w tym czasie wchodzi do kuchni. Przeciera oczy ze zdumienia i mówi:
– O skubany jakoś pojechał!

Zobacz następną stronę
1 11 12 13 14
Zapraszamy do polubienia naszego fanpaga z Dowcipami: Publikujemy najlepsze Dowcipy i Kawały ze strony!