Synek mówi do tatusia…

Synek mówi do tatusia:
– Tatusiu, zrób żeby słoniki biegały.
– Syneczku, słoniki są zmęczone.
– Tatusiu błagam, zrób żeby słoniki biegały.
– Synku, słoniki są naprawdę bardzo zmęczone. Cały dzień biegały na Twoją prośbę.
– Tatusiu proszę! Ostatni raz…
– No dobrze, ale to już ostatni raz bo słoniki padną! Kooompaniaaaaaa! Maski włóż!!! Trzy okrążenia dookoła poligonu!

Mały Jasio wpada do domu i pyta…

Mały Jasio wpada do domu i pyta:
– Mamo, czy małe dziewczynki mogą mieć dzieci?
– Nie – mówi mama – Oczywiście, że nie.
Jasio biegnie z powrotem i mama słyszy, jak woła do swoich kolegów:
– W porządku! Możemy zabawić się jeszcze raz!

Polub nasz Fanpage z Dowcipami:

Pewien bogaty sześćdziesięciolatek w luksusowym garniturze przychodzi do baru…

Pewien bogaty sześćdziesięciolatek w luksusowym garniturze przychodzi do baru z uwieszoną na jego ramieniu prześliczną 25-letnią, biuściastą blondyneczką.
– Gdzie ustrzeliłeś taką kochaneczkę, stary? – na boku pytali znajomi
– To nie kochanka, to moja żona.
– Hej, jak ją przekonałeś żeby wyszła za takiego starego capa?
– Skłamałem co do mojego wieku
– Powiedziałeś, że masz tylko 50?
– Nie, powiedziałem, że mam 90.

Zobacz następną stronę
1 2 3 4 156
Zapraszamy do polubienia naszego fanpaga z Dowcipami: Publikujemy najlepsze Dowcipy i Kawały ze strony!