Pewna pani wybierała się samolotem…

Pewna pani wybierała się samolotem w odwiedziny do córki.
Będąc już na lotnisku w kolejce do kontroli ustawiła się tuż za księdzem.
– Ojcze… – zwróciła się do niego szeptem przed samą kontrolą – miałabym prośbę…
– Tak droga pani? – zachęcił ją ojczulek.
– Kupiłam dla mojej córki jedną z tych najnowszych golarek dla kobiet.
Ksiądz rozumie, u nich to majątek kosztuje. Przy tych zaostrzonych przepisach znajdą to na sto procent przy mnie i zarekwirują. Nooo więc, jakby ksiądz był taki miły i schował ten drobiazg pod sutanną, to na pewno nie będą tam u księdza sprawdzać.
– Oczywiście pomogę pani – zadeklarował się ksiądz – ale uprzedzam, że w moim fachu wielu rzeczy mi nie wolno, na przykład nie wypada mi kłamać.
– Jakoś to będzie – stwierdziła optymistycznie kobieta.
Podczas kontroli spytano księdza, czy ma przy sobie coś zabronionego. Po chwili zastanowienia odpowiedział on spokojnie:
– Od głowy do pasa nie mam przy sobie nic niebezpiecznego…
– A od pasa w dół? – spytał zdziwiony urzędnik celny.
– A tam, mam faktycznie coś specjalnego. Ale tylko dla pań. Przyznam się panu, że jeszcze nieużywane. Przepuścili go rechocząc.

Obcięło facetowi więc ten szybko do lekarza….

Obcięło facetowi ch$#@ja więc ten szybko do lekarza
– Panie doktorze obcięło mi ch%#@ja przyszyj mi coś
– Ale nie mam żadnych protez, mam tylko trąbę małego słonia
– Przyszywaj pan lepsze to niż nic

Spotykają się po miesiącu i lekarz pyta
– I jak tam? Zadowolony?
– Suuuuper kobiety zaspokajam co do jednej jest tylko jeden problem, jak idę po rynku to kradnie jabłka i mi do dupy wpycha

Polub nasz Fanpage z Dowcipami:

Przychodzi kobieta do lekarza, wszędzie jest niebieska, zielona…

Przychodzi kobieta do lekarza, wszędzie jest niebieska, zielona…
Lekarz: o boże, co się pani stało?
Kobieta: panie doktorze, juz nie wiem co mam dalej robić… Za każdym razem, kiedy mój mąż przychodzi do domu pijany, tłucze mnie.
Lekarz: hmm znam jeden absolutnie pewny iefektywny środek! W przyszłości, kiedy pani mąż przyjdzie pijany do domu, weźmie pani filiżankę herbaty rumiankowej i niech pani płucze gardło i płucze i płucze….
2 tygodnie później przychodzi ta sama kobieta do tegoż lekarza, wygląda jak kwitnące życie…
Kobieta: panie doktorze, wspaniała rada!!, zakażdym razem, kiedy moj mąż dobrze wcięty wtacza się do mieszkania, ja płucze i płucze gardło a on nic mnie nie robi..
Lekarz: Widzi pani, po prostu trzymać pysk zamknięty…

Zobacz następną stronę
1 2 3 4 5 273
Zapraszamy do polubienia naszego fanpaga z Dowcipami: Publikujemy najlepsze Dowcipy i Kawały ze strony!