Przychodzi syn do ojca i mówi…

Przychodzi syn do ojca i mówi:
– Tato, zakochałem się! Umówiłem się na randkę ze świetną dziewczyną!
– To świetnie, synu. Kim ona jest? – Odpowiedział ojciec.
– To Sandra, córka sąsiadów.
– Muszę ci coś powiedzieć, ale obiecaj, że nie powiesz mamie! Sandra jest twoją siostrą.
Chłopak oczywiście się wycofał. Po kilku miesiącach poszedł do ojca:
– Tato, znowu się zakochałem, a ona jest jeszcze ładniejsza!
– To świetnie, synu. Kim ona jest?
– To Asia. Córka sąsiada .
– Och… Ona też jest twoją siostrą.
Sytuacja powtórzyła się kilka razy, syn wkurzył się na ojca i pobiegł do matki.
– Mamo, jestem taki zły na ojca! Zakochałem się w sześciu dziewczynach, ale nie mogłem się z nimi umawiać, bo tata jest ojcem ich wszystkich!
Matka przytuliła go i powiedziała:
– Kochany, możesz umawiać się z kim tylko zechcesz. Nie musisz go słuchać… On nawet nie jest twoim ojcem…

Spaceruje facet w lesie, a tu z krzaków wyskakuje wiewiórka cała w g..

Spaceruje facet w lesie, a tu z krzaków wyskakuje wiewiórka cała w g…
Człowiek ów kochał zwierzęta, więc wytarł wiewiórkę chusteczką i ją wypuścił, lecz po chwili wyskoczyła kolejna brudna wiewiórka. Facet zaczął ją wycierać, a tu trzecia. Po chwili z tych samych krzaków wystaje głowa i pyta:
– Panie, masz pan jeszcze chusteczkę, bo mi się wiewiórki skończyły?

Nad rzeką, obok farmy siedzi krowa i pali trawkę…

Nad rzeką, obok farmy siedzi krowa i pali trawkę. Podpływa do niej bóbr, wychodzi na brzeg i pyta:
– Te, krowa, co robisz?
– Aaaa, widzisz bóbr, jaram i jest OK.
– Daj trochę, jeszcze nigdy nie kurzyłem…
– Jasne! Ciągnij macha bracie!
Bóbr wciągnął dym i od razu go wypuścił. Na to krowa:
– Stary, nie taaak! Patrz: ciągniesz macha i trzymasz go w płucach dłuższą chwilę. Zresztą – wiesz co? W tym czasie jak wciągniesz, przepłyń się kawałek pod wodą w dół rzeki, wróć tu i wtedy wypuść powietrze. I mówię ci będzie OK.
Jak uradzili tak zrobili. Bóbr się zaciągnął, płynie pod wodą, ale już po kilku chwilach zrobiło mu się happy. Wyszedł na brzeg po drugiej stronie rzeki, walnął się na trawę i orbituje. Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
– Te bóbr, co robisz?
– Aaaa, widzisz hipciu, fazuję sobie troszke…
– Daj trochę stuffu, ja też chcę.
– Podpłyń na drugi brzeg do krowy – ona ci da.
Hipopotam podpłynął w górę rzeki, wychodzi na brzeg, a krowa wywaliła gały i krzyczy:
– Bóbr, k..wa, WYPUŚĆ POWIETRZE!

Polub nasz Fanpage z Dowcipami:

Przychodzi lokaj do hrabiego…

Przychodzi lokaj do hrabiego, cierpiącego na jesienną depresję i mówi:
– Hrabio, może podam obiad?
– Bez sensu…
– To może hrabio pójdziemy na spacer?
– Bez sensu…
– Może rozegramy partyjkę szachów?
– Bez sensu…
– No to może opowiem zagadkę?
– Dobra, niech będzie…
– Hrabio, co to jest: „owłosione i wchodzi do dziury?”
– Chuj
– A nie, bo mysz!
– Mysz?… W p******e?… Bez sensu…

Zobacz następną stronę
1 2 3 4 5 6 290
Zapraszamy do polubienia naszego fanpaga z Dowcipami: Publikujemy najlepsze Dowcipy i Kawały ze strony!