Rynek dużego miasta. Jakieś występy…

Rynek dużego miasta. Jakieś występy. Gdzieś z tyłu pośród stojących widzów rozlega się nagle:
– Hej, kolego!
Nieco dalej ktoś odwraca głowę.
– Kto, ja?
– Tak, ty…
– Nie jesteśmy na „ty”!
– O, sorry, kolego.
– Nie jestem twoim kolegą!
– Słuchaj, przyjacielu.
– Ani przyjacielem!
– Posłuchaj mnie, gościu…
– Nie jestem żadnym „gościem”!
– No to jak mam…
– „Proszę pana”…
– OK, więc proszę…
– … „szanownego”.
– Dobra, k…, a więc proszę szanownego pana…
– Dobrze, dobrze…
– Czy szanowny pan widzi tamtego małego szczyla?
– Tego, który wsiada na motor?
– Tak, właśnie tego.
– Widzę.
– No więc chciałem powiedzieć, kiedy byliśmy jeszcze przy „kolego” on akurat op… dalał wielce szanownemu panu kieszenie i torbę. Nie ma za co!

Ewa w raju nie usłuchała zakazu Stwórcy i za namową…

Ewa w raju nie usłuchała zakazu Stwórcy i za namową węża zerwała jabłko z drzewa. Za ten czyn została wraz z Adamem wyrzucona za bramę raju. Na odchodne Ewa usłyszała głos z góry:
– Za ten czyn zapłacisz krwią!
Po kilku dniach Ewa natknęła się na tego samego węża, który ją namówił do zerwania jabłka i mówi:
– Przez Ciebie teraz będę musiała płacić krwią!
– Oj, nie marudź! – mówi wąż. – Wynegocjowałem Ci to w dogodnych miesięcznych ratach.

Wrzesień, rok 1939. Na polskie pozycje…

Wrzesień, rok 1939. Na polskie pozycje nacierają niemieckie czołgi. Widząc to, polski kapitan woła:
– Józek! Bierz granat i rozgoń te czołgi!
Po kilku minutach Józek melduje się kapitanowi.
– Melduję się, obywatelu kapitanie!
– Rozgoniłeś czołgi?
– Tak jest!
– Świetnie! Możesz już oddać granat.

Polub nasz Fanpage z Dowcipami:

Pewien zdołowany mężczyzna przechadzał się drogą…

Pewien zdołowany mężczyzna przechadzał się drogą w lesie, wzdychając ciężko.
Nagle na drogę wskoczyła żabka. Mężczyzna już chciał ją ominąć, gdy ta odezwała się do niego:
– Dlaczego jesteś taki przygnębiony?
– Ty… ty mówisz?
– Tak, jestem czarodziejską żabką. Powiedz, jaki masz problem?
– Moja żona to sekutnica, nie mam porządnego domu, ani nawet samochodu i nigdy nie starcza mi pieniędzy.
– Mogę temu zaradzić.
– Ale jak?
– Idź teraz do domu i przekonaj się.
Mężczyzna wrócił i w miejscu swojej starej rudery zobaczył trzypiętrową willę z Astonem Martinem na podjeździe i prześliczną, młodą żoną czekającą na jego przyjście. Pełen radości wrócił do lasu podziękować żabce.
– Co mogę zrobić, żeby ci się za to odwdzięczyć?
– No, wiesz, właściwie jest taka sprawa…
– Mów, zrobię wszystko.
– No, bo wiesz… ja się nigdy z nikim nie kochałam i chciałabym spróbować.
– Ale przecież jesteś żabą.
– Mogę zmienić się w człowieka, ale że wyczerpałam już większość mojej czarodziejskiej mocy to zmienię się tylko w dziewczynkę, co najwyżej 13-letnią. Mam nadzieję, że ci to nie przeszkadza?
– Ależ skąd, tyle dla mnie zrobiłaś.
– I tak właśnie było, Wysoki Sądzie, a nie tak jak ta gówniara gada!

Zobacz następną stronę
1 2 3 371
Zapraszamy do polubienia naszego fanpaga z Dowcipami: Publikujemy najlepsze Dowcipy i Kawały ze strony!