Blondynka kupiła sobie sportowy wózek…

Blondynka kupiła sobie sportowy wózek – Porsche. Już na pierwszej przejażdżce zajechała drogę wielkiej ciężarówie. Pisk opon… dym spod kół, wziuuu… trzask, prask i naczepa w rowie… Porszak zdążył szczęśliwie wyhamować, za kółkiem siedzi zblazowana blondi typu „no co, przecież nic się nie stało”. Z kabinki Scanii wygramolił się mocno zdenerwowany szofer, wyciągnął z kieszeni kawałek kredy i narysował kółko na asfalcie. Następnie wyciągnął blondynkę, postawił w tym kółku i krzyczy:
– Stój Ty pokrako i nie ruszaj się stąd!
Blondi stanęła posłusznie, a facet zabrał się za demolkę w porszaku. Wyrwał drzwi, przednie fotele wyciepał do rowu, ogląda się za siebie… blondi nic – stoi i się uśmiecha…
– Czekaj no… – pomyślał facet wyciągając majcher.
Spruł dokładnie tapicerkę, podziurawił opony, ogląda się za siebie, blondynka chichoce…
– Zaraz cię jeszcze bardziej rozbawię… – facet poleciał po kanister, oblał porszaka i podpalił grata. Wraca do blondynki, a ta wciąż stoi, tylko buźka jej śmieje:
– Hihi… haha… hihiii…
– No i co w tym takiego śmiesznego? – pyta facet.
– Hihi… a bo jak pan nie patrzył, to ja wyskakiwałam z tego kółka…

Nauczycielka języka polskiego…

Nauczycielka języka polskiego pyta Jasia:
– Jasiu, powiedz mi kto napisał „Lalkę”?
– Bolesław Frus.
– Jesteś blisko, ale to zła odpowiedz.
– Bolesław Frus.
– Jasiu! Bo wstawię ci jedynkę!!!
– Bolesław Frus.
– Dobrze. Sam tego chciałeś.
Jasiu wkurzony mówi:
– A to fizda!

Rodzice Jasia mieli poważny problem…

Rodzice Jasia mieli poważny problem z synem. Podczas, gdy cała rodzina z przekonaniem chodziła na niedzielne msze, Jasio twierdził zawzięcie, że Boga nie ma! Zdesperowani rodzice zabrali go do księdza, aby ten przemówił mu do rozumu. No to ksiądz się go pyta:
– Jasiu, dlaczego nie wierzysz w Boga?
– Bo go nie ma.
– Ależ Jasiu, Bóg jest wszędzie…
– Gdzie bym nie spojrzał?
– Dokładnie! – krzyczy uradowany ksiądz.
– A u Kowalskich w piwnicy?
– Też jest!
– A takiego ch**a! Kowalscy nie mają piwnicy!

Polub nasz Fanpage z Dowcipami:

W zakonie siostra przełożona zbiera wszystkie…

W zakonie siostra przełożona zbiera wszystkie zakonnice i mówi: Wczoraj stało się coś strasznego… na naszym terenie znaleziono prezerwatywę!!!
Wszystkie: O mój boże!
A jedna: Hihihi…
Przełożona: Ale to jeszcze nie wszystko – ta prezerwatywa była zużyta!!!
Wszystkie: O mój boże!
A jedna: Hihihi…
Przełożona: Ale teraz najgorsze – ta prezerwatywa była pęknięta!
Wszystkie: Hihihi…
A jedna: O mój boże!

Zobacz następną stronę
1 2 3 4 5 342
Zapraszamy do polubienia naszego fanpaga z Dowcipami: Publikujemy najlepsze Dowcipy i Kawały ze strony!