Dwaj kumple, Tom i Jerry spotykają się na ulicy, oboje z psami…

Dwaj kumple, Tom i Jerry spotykają się na ulicy, oboje z psami. Jerry ma labradora, a Tom ratlerka. Gadają, gadają, mija godzina. Nagle Jerry proponuje:
– Zjedzmy coś w restauracji, dokończymy rozmowę…
– No nie wiem… Nie wpuszczają tam psów, a to pies córki. Jak go straci to chyba mnie zagryzie!
– Damy radę! Pokażę Ci coś… – mówi Jerry. Zakłada okulary przeciwsłoneczne i wchodzi z psem. Podchodzi kelner i mówi:
– Proszę Pana, tu nie wolno wprowadzać psów.
– Jestem niewidomy, a to mój pies przewodnik.
– W takim razie OK. – odpowiada kelner, a Jerry zachęca Toma aby zrobił to co on. Zakłada okulary przeciwsłoneczne i wchodzi z ratlerkiem. Kelner:
– Proszę pana, tutaj nie wolno wchodzić z psami.
– Ależ ja jestem niewidomy! To mój pies przewodnik.
– To teraz ratlerki szkolą?!
– K^&@wa, ratlerka mi wcisnęli?!


Losowe Dowcipy:

Sprawdź okazje:



Diabeł złapał Polaka, Ruskiego, Niemca i mówi…

Diabeł złapał Polaka, Ruskiego, Niemca i mówi:
– Każdy z was musi przepłynąć przez Nil. Wypuszczę tego, któremu krokodyl nie odgryzie jąder!
Pierwszy przez Nil przepłynął Niemiec. Gdy wyszedł z wody, diabeł pyta:
– Jak było?
– Normalnie – odpowiada cienkim głosikiem Niemiec.
Drugi był Ruski. Gdy wyszedł z wody, diabeł pyta:
– Jak było?
– Normalnie – odpowiada cienkim głosikiem Ruski.
Jako trzeci, Nil przepłynął Polak. Gdy wyszedł z wody, diabeł pyta:
– Jak było?
– Normalnie – odpowiada Polak.
Nagle z Nilu wyłazi krokodyl i pyta cienkim głosikiem:
– Który płynął ostatni?

ZOBACZ WIĘCEJ DOWCIPÓW »