Facet wraca od lekarza i mówi żonie, że zostało mu tylko 24 godziny życia…

  • Ładowanie...
  • Przewijaj obrazki palcem w lewo

    Facet wraca od lekarza i mówi żonie, że zostało mu tylko 24 godziny życia. Po tych słowach prosi ją o s*ks. Oczywiście ona zgadza się i kochają się.
    Jakieś sześć godzin później facet idzie do żony i mówi:
    – Kotku, zostało mi tylko 18 godzin życia. Moglibyśmy zrobić to jeszcze raz?
    Żona oczywiście się zgadza i robią to znowu. Później facet idzie do łóżka, patrzy na zegarek i uświadamia sobie, że zostało mu tylko 8 godzin. Dotyka ramienia żony i mówi:
    – Kotku, zróbmy to jeszcze raz, zanim umrę.
    – Oczywiście, kochanie – mówi żona.
    Kochają się trzeci raz. Potem żona odwraca się i zasypia. Facet martwi się zbliżająca się śmiercią, przewraca się z boku na bok i wierci, aż w końcu zostaje mu tylko 4 godziny życia. Klepie żonę, a aż się budzi.
    – Kochanie, zostało mi tylko 4 godziny życia. Czy myślisz, że moglibyśmy…
    W tym momencie żona siada i mówi:
    – Słuchaj, ja muszę rano wstać, ty NIE!

  • Ładowanie...

Losowe Dowcipy:

Muzułmanin Ahmed zmarł i trafił…

Muzułmanin Ahmed zmarł i trafił do nieba. Na miejscu wita go święty Piotr:
– Witaj mój synu, proszę do środka…
Na to Ahmed:
– O nie! Nie mogę wejść do środka najpierw muszę spotkać Allaha.
Święty Piotr:
– Aaa… Allah… jest piętro wyżej.
Ahmed uśmiecha się:
– Oczywiście, że jest wyżej!
I wchodzi po schodach do góry.
Tam wita go Jezus:
– Witaj mój synu, proszę do środka…
Na to Ahmed:
– O nie! Nie mogę wejść do środka najpierw muszę spotkać Allaha.
Jezus odpowiada:
– Oczywiście. Allah jest na najwyższym piętrze.
Muzułmanin uśmiecha się i idzie na samą górę. Tam wita go sam Bóg:
– Witaj mój synu, proszę do środka…
Na to Ahmed:
– O nie! Nie mogę wejść do środka najpierw muszę spotkać Allaha.
Bóg na to:
– Oczywiście, jest tutaj ale w tej chwili jest bardzo zajęty – może spoczniesz tu i czegoś się napijesz?
– No dobrze… z przyjemnością.
– Herbaty?
– Tak bardzo chętnie.
Na to Bóg:
– Świetnie napiję się z tobą.
Po czym klaszcze w dłonie i woła:
– Allah, przynieś tu dwie herbaty!

  

Francuz, Polak i Rusek lecą samolotem…

Francuz, Polak i Rusek lecą samolotem. Nagle samolot zaczyna spadać. Jedynym sposobem na uratowanie pasażerów jest zmniejszenie ciężaru maszyny. Pilot wyrzucił już wszystkie bagaże, ale samolot dalej obniża lot w szybkim tempie. Wpada na pomysł, że trzeba poświecić pasażera. Posyła po Francuza, naświetla mu sytuację i pyta:
– Wyskoczysz?
– Nie wyskoczę.
– Francuz, a za modę nie wyskoczysz?
– Za modę? Za modę to wyskoczę.
Wyskoczył, ale samolot spada dalej. Pilot każe zawołać Ruska. Mówi mu w czym rzecz i pyta:
– Wyskoczysz?
– Nie wyskoczę.
– Rusek, a za modę nie wyskoczysz?
– Nie lubię mody.
– Rusek, a za rewolucję nie wyskoczysz?
– Za rewolucję? Za rewolucję to wyskoczę.
Wyskoczył, ale samolot dalej spada. Pilot decyduje poświęcić trzeciego pasażera i posyła po Polaka. Mówi mu, jak się sprawy mają i pyta:
– Wyskoczysz?
– Nie skoczę.
– Polak, a za modę wyskoczysz?
– Nie lubię mody, nie skoczę.
– Polak, a za rewolucję wyskoczysz?
– Nie obchodzi mnie rewolucja, nie skoczę.
Na to pilot odwraca się do stewardesy i mówi:
– Wiedziałem, że ten Polak nie wyskoczy.
– Co?! Ja nie wyskoczę?!

ZOBACZ WIĘCEJ DOWCIPÓW »