W gimnazjalnym sklepiku szkolnym…

W gimnazjalnym sklepiku szkolnym.
– Dzień dobry.
– Dzień dobry dziewczynko.
– Proszę chipsy.
– Chipsy w szkole są zabronione
– To może pączka z lukrem?
– Niestety nie mogę sprzedać ci pączka z lukrem bo jest niezdrowy, bez lukru z resztą też.
– Kanapkę?
– Ministerstwo zastanawia się czy to masło jest niezdrowe, czy margaryna, dlatego kanapek nie ma.
– A może sałatka?
– Z kapusty?
– Może być.
– A z jakiej kapusty?
– Hmmm. Z czerwonej?
– Nie ma. Badają na okoliczność pestycydów. Z zielonej też nie ma, a pekińska jest zabroniona z powodów ideologicznych.
– To co jest?
– Pigułki wczesnoporonne, W promocji. Dać paczkę?


Losowe Dowcipy:

Sprawdź okazje:



Po mszy z kościoła wychodzą dwie staruszki i rozpoczynają rozmowę.

Po mszy z kościoła wychodzą dwie staruszki i rozpoczynają
rozmowę. Pierwsza mówi:
– Pani, ta dzisiejsza młodzież to taka niewychowana, a jak
się ubierają, co na głowach mają z jednej strony czerwone z drugiej
zielone… straszne.. Na to druga:
– Pani, to jeszcze nic. Wczoraj wieczorem wracam od wnuczki
i wchodzę do jednej windy, a do drugiej młoda para. Jeszcze się drzwi
nie zamknęły ich windy, a słyszę: wykręć żarówkę to wezmę do buzi.
Pani – SZKŁO ŻRĄ, SZKŁO ŻRĄ!!

ZOBACZ WIĘCEJ DOWCIPÓW »