Idzie Czerwony Kapturek przez las do babci…

  • Ładowanie...
  • Przewijaj obrazki palcem w lewo

    Idzie Czerwony Kapturek przez las do babci i myśli:
    – Oj, żeby tylko nie spotkać wilka, bo jak mówiła babcia, pewnie mnie zgwałci.
    Nagle zza krzaków wyskakuje wilk. Czerwony Kapturek przerażony tym, co się zaraz stanie, powoli ściąga majtki.
    Wilk na to:
    – A ty co? Srać tu przyszłaś? Dawaj koszyczek!

  • Ładowanie...

Losowe Dowcipy:

Muzułmanin Ahmed zmarł i trafił…

Muzułmanin Ahmed zmarł i trafił do nieba. Na miejscu wita go święty Piotr:
– Witaj mój synu, proszę do środka…
Na to Ahmed:
– O nie! Nie mogę wejść do środka najpierw muszę spotkać Allaha.
Święty Piotr:
– Aaa… Allah… jest piętro wyżej.
Ahmed uśmiecha się:
– Oczywiście, że jest wyżej!
I wchodzi po schodach do góry.
Tam wita go Jezus:
– Witaj mój synu, proszę do środka…
Na to Ahmed:
– O nie! Nie mogę wejść do środka najpierw muszę spotkać Allaha.
Jezus odpowiada:
– Oczywiście. Allah jest na najwyższym piętrze.
Muzułmanin uśmiecha się i idzie na samą górę. Tam wita go sam Bóg:
– Witaj mój synu, proszę do środka…
Na to Ahmed:
– O nie! Nie mogę wejść do środka najpierw muszę spotkać Allaha.
Bóg na to:
– Oczywiście, jest tutaj ale w tej chwili jest bardzo zajęty – może spoczniesz tu i czegoś się napijesz?
– No dobrze… z przyjemnością.
– Herbaty?
– Tak bardzo chętnie.
Na to Bóg:
– Świetnie napiję się z tobą.
Po czym klaszcze w dłonie i woła:
– Allah, przynieś tu dwie herbaty!

  

Francuz, Polak i Rusek lecą samolotem…

Francuz, Polak i Rusek lecą samolotem. Nagle samolot zaczyna spadać. Jedynym sposobem na uratowanie pasażerów jest zmniejszenie ciężaru maszyny. Pilot wyrzucił już wszystkie bagaże, ale samolot dalej obniża lot w szybkim tempie. Wpada na pomysł, że trzeba poświecić pasażera. Posyła po Francuza, naświetla mu sytuację i pyta:
– Wyskoczysz?
– Nie wyskoczę.
– Francuz, a za modę nie wyskoczysz?
– Za modę? Za modę to wyskoczę.
Wyskoczył, ale samolot spada dalej. Pilot każe zawołać Ruska. Mówi mu w czym rzecz i pyta:
– Wyskoczysz?
– Nie wyskoczę.
– Rusek, a za modę nie wyskoczysz?
– Nie lubię mody.
– Rusek, a za rewolucję nie wyskoczysz?
– Za rewolucję? Za rewolucję to wyskoczę.
Wyskoczył, ale samolot dalej spada. Pilot decyduje poświęcić trzeciego pasażera i posyła po Polaka. Mówi mu, jak się sprawy mają i pyta:
– Wyskoczysz?
– Nie skoczę.
– Polak, a za modę wyskoczysz?
– Nie lubię mody, nie skoczę.
– Polak, a za rewolucję wyskoczysz?
– Nie obchodzi mnie rewolucja, nie skoczę.
Na to pilot odwraca się do stewardesy i mówi:
– Wiedziałem, że ten Polak nie wyskoczy.
– Co?! Ja nie wyskoczę?!

ZOBACZ WIĘCEJ DOWCIPÓW »