Kierownik sklepu uczy młodych sprzedawców…

Kierownik sklepu uczy młodych sprzedawców, jak powinno się obsługiwać klientów.
– Patrzcie i uczcie się ode mnie.
Wchodzi klientka:
– Poproszę proszek do prania firan.
– Proszę bardzo, ale doradzam pani również kupić płyn do mycia okien. Skoro pierze pani firany, to może pani też umyć okna.
– Widzisz, Jasiu, tak musi pracować sprzedawca. Teraz twoja kolej – mówi szef, widząc następną klientkę.
– Poproszę podpaski.
– Proszę bardzo, ale doradzam pani również kupić płyn do mycia okien.
– Ale po co?
– Skoro nie może pani dawać d***, to niech pani chociaż okna umyje. domana – 2005-09-28, 22:50
Wielki salon sprzedaży, wchodzi klient, podlatuje do niego wypachniony doradca i pyta w czym może pomóc.
k – chciałem kupić rekawiczki
d – czy mają to być rękawiczki damskie czy męskie
k – męskie
d – skórzane, czy materiałowe, czy może wełniane
k – raczej skórzane
d – a kolor, są brązowe, czarne, beżowe, granatowe, zielone …
k – prosił bym o czarne
d – czy życzy pan sobie ocieplane, lub tylko z podszewką, a może sama skóra
k – z podszewką
d – czy mają być gładkie czy z wzorkiem
k – niech będa z wzorkiem
d – a wzorek ma być na całych rękawiczkach czy tylko z brzegu
—-Klient zaczyna się troszkę niecierpliwić—-
k – z brzegu
d – proszę mi jeszcze powiedzieć …..

Nagle w sklepie słychać łomot powstaje zamieszanie, wpada zasapany facet taszcząc ze sobą kibel wraz ze spłuczką wyrwany z kawałkiem ściany i podłogi, rzuca to wszystko na ladę i mówi jednym tchem.
Tak wygląda mój kibel, płytki na ścianie i podłodze widać rodzaj i kolor spłuczki, zwróćcie Państwo uwagę na ułożeniei i kolor fug, sedes i sznurek przy spłuczce, dupę pokazywałem wczoraj, a teraz sprzedajcie mi rolkę papieru toaletowego.


Losowe Dowcipy:

Do Władimira Putina dzwoni…

Do Władimira Putina dzwoni prezes Coca-Cola Co.
– Panie premierze, mam propozycję. Co sądzi pan o zmianie flagi Rosji z niebiesko-biało-czerwonej na czerwoną? Jak za dobrych czasów w ZSRR. My za taką reklamę oferujemy, powiedzmy, 5 miliardów dolarów rocznie. Putin odpowiada:
– Pozwoli pan, że przemyślę propozycję.
Odkłada słuchawkę, wykręca numer swojego asystenta i mówi:
– Wania, kiedy dokładnie kończy się nam umowa z Aquafresh?



Jechał facet wielką, wyładowaną po brzegi ciężarówką…

Jechał facet wielką, wyładowaną po brzegi ciężarówką.
W pewnym momencie ciężarówka przejeżdżając pod niskim mostem, zablokowała się. Na miejsce przyjechała policja.
Po chwili policjant wysiada z radiowozu, obchodzi dookoła ciężarówkę i pyta?
– Co, zablokował się pan?
– Nie, k…a, most wiozłem i mi się paliwo skończyło!

ZOBACZ WIĘCEJ DOWCIPÓW »