Mama miała dwóch synów…

Mama miała dwóch synów: optymistę
i pesymistę. Chciała im wyrównać
trochę szans w życiu i postanowiła, że
na gwiazdkę da im nieco odmienne
prezenty – optymiscie cos dołujacego, a
pesymiscie cos wystrzałowego. Jak
pomyslała tak zrobiła. Pesymiscie
kupiła kolejkę elektryczna z
rozjazdami, tunelami, semaforami…
słowem odlot. Dla optymisty miała cos
gorszego; zapakowała do pudełka
końskie gówno. Przyszła gwiazdka,
chłopcy dostali prezenty obejrzeli je,
i mama pyta pesymisty co też mu Mikołaj
przyniósł. A ten jak nie zacznie
narzekać: że kolejkę elektryczna, ale
na pewno nie działa, pewnie się szybko
zepsuje, ma zepsute tory itd. itp. No
więc mama podeszła do optymisty;
Co tam synku dostałes od Mikołaja.
– Konika, ale gdzies s*******ił!


Losowe Dowcipy:

Mistrzostwa Świata w s*ksie. Finał, a w nim…

Mistrzostwa Świata w s*ksie. Finał, a w nim oczywiście Niemiec, Rusek i Polak. Rzecz dzieje się na Wembley:
– I proszę państwa wielki finał.
Pierwszy podchodzi Niemiec, wspaniały zawodnik i zaczyna! 1. panienka, 2. panienka 3. panienka, 4. panienka, 5. panienka, szóstaaaaa… aj nie, niestety, ale 5 panienek, nowy rekord Niemiec!
I teraz Rusek. Pierwsza panienka, druga panienka, piąta panienka, dziesiąta panienka, piętnasta panienka, szesnastaaaa, aj nie udało się więcej, ale znakomity wynik, rekord Europy!
No i na koniec nasz zawodnik, czyli Polak. I zaczyna, pierwsza panienka, druga panienka, piąta panienka, dziesiąta panienka, dwudziesta panienka, czterdziesta panienka, pięćdziesiąta panienka, sędzia, sędzia liniowy, aaa aa aaaaa!



Przyszedł diabeł to Polaka Ruska i Niemca…

Przyszedł diabeł to Polaka Ruska i Niemca:
– Jak nie chcecie iść do piekła musicie sprostać zadaniu.
Polak pyta:
– Jakiemu?
– Musicie sobie załatwić taki samochód żeby przejechał w 3 metrowym basenie wypełnionym gównem.
Rusek wziął Porsche i wyjechał lecz już przy starcie zatonął… Niemiec wziął Lamborghini i niestety w połowie drogi zatonął… Polak wziął Fiata 126p i szokując wszystkich przemknął bez problemowo… Diabeł się go pyta:
– Jak ty to zrobiłeś, że przejechałeś takim gównem?
– Rzecz w tym, że gówno w gównie nie tonie…

ZOBACZ WIĘCEJ DOWCIPÓW »