Nowy ksiądz był spięty, bo miał prowadzić swoją pierwszą mszę w parafii…

Nowy ksiądz był spięty, bo miał prowadzić swoją pierwszą mszę w parafii. Postanowił dodać do świętej wody kilka kropelek wódki, żeby się rozluźnić. l tak się stało. Czuł się wspaniale. Gdy po mszy wrócił do pokoju znalazł list:
„Drogi Bracie, następnym razem dodaj kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do wódki. A teraz słuchaj i zapamiętaj:
– Msza trwa godzinę, a nie dwie połówki po 45 minut.
– Jest 10 przykazań, a nie 12.
– Jest 12 apostołów, a nie 10.
– Krzyż trzeba nazwać po imieniu, a nie to „duże T”.
– Na krzyżu jest Jezus, a nie Che Guevara.
– Jezusa ukrzyżowali, a nie zaj**ali i to Żydzi, a nie Indianie.
– Nie wolno na Judasza mówić „ten sk**wysyn”.
– Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w p***u.
– Inicjatywa, aby ludzie klaskali była imponująca, ale tańczyć makarenę i robić pociąg to przesada.
– Opłatki są dla wiernych, a nie jako deser do wina.
– Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą, a nie k**wą.
– Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla.
– Na początku mówi się „Niech będzie pochwalony”, a nie „k**wa mać”.
– A na koniec mówi się „Bóg zapłać”, a nie „ciao”.
– Po zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach, a nie zjeżdża po poręczy.
– Ten obok w „czerwonej sukni”, to nie był transwestyta. To byłem ja, Biskup.
Amen!”


Losowe Dowcipy:

Noc. W kuchni ze skrzypieniem otwierają się drzwi od lodówki…

Noc. W kuchni ze skrzypieniem otwierają się drzwi od lodówki.
Wychodzi z niej spasiona mysz w jednej łapie trzymając prawie kilogramowy
kawał żółtego sera a drugi ciągnąc za sobą wielkie pęto kiełbasy. Idzie do
pokoju skąd rozlega się potężne chrapanie gospodarzy i taszczy ten cały majdan
przez środek izby w stronę szafy, pod którą ma wejście do swojej norki.
Już jest przed wejściem, gdy w świetle księżyca dostrzega pułapkę na myszy
a na niej malutki kawałeczek słoninki.
Mysz kręci z dezaprobatą głową i mruczy pod nosem :
– Jak dzieci, k*rwa, jak dzieci…



Project Manager usiadł w samolocie obok małej dziewczynki…

Project Manager usiadł w samolocie obok małej dziewczynki.
Manager zagadał do dziewczynki czy ma ochotę trochę z nim porozmawiać.
Dziewczynka zamknęła spokojnie książkę którą czytała i powiedziała:
– ok. Bardzo chętnie. Więc o czym będziemy rozmawiać?
Manager na to :
– może o logistyce?
– OK – odpowiedziała – to bardzo interesujący temat. Mam jednak pytanie:
jak to się dzieje że koń, krowa i jeleń jedzą to samo, czyli trawę. Jeleń wydala małe suche kuleczki, krowa duże, płaskie, rzadkie placki, a koń wysuszone klumpy. Może potrafi mi Pan wytłumaczyć co jest tego przyczyną?
– Nie mam pojęcia – odpowiedział manager po chwili zastanowienia.
Na to dziewczynka odpowiedziała:
– czy czuje się Pan zatem naprawdę wystarczająco kompetentny by rozmawiać o logistyce skoro temat zwykłego gówna przekracza pańskie możliwości…?

ZOBACZ WIĘCEJ DOWCIPÓW »