Pewien facet bardzo pragnął skoczyć…

  • Ładowanie...
  • Przewijaj obrazki palcem w lewo

    Pewien facet bardzo pragnął skoczyć ze spadochronem. W końcu przemógł swój lęk wysokości i zgłosił się na szkolenie. W samolocie jego instruktor powtórzył mu wszystko jeszcze raz.
    – Słuchaj, na prawym ramieniu masz dużą czarną rączkę, jak skoczysz licz do trzystu i pociągnij, spadochron się otworzy, gitara gra. Ale, jeśli się nie otworzy to na lewym ramieniu masz małą brązową rączkę, pociągniesz za nią spadochron się otworzy, gitara gra. Ale jeśli i to nie pomorze w kieszonce szelek masz instrukcje, czytasz to i gitara gra. Kapujesz?
    Facet potwierdził skinieniem głowy i skoczył.
    Leci, leci, liczy, liczy.
    – Trzysta! – krzyknął kiedy doliczył i ciągnie za czarną rączkę.
    Bach… nic się nie stało.
    – Cholera! – krzyknął i pociągnął za brązową rączkę.
    Bach… nic się nie stało.
    – Noż kurna! – krzyknął i wydobył z kieszonki instrukcje, otwiera na pierwszej stronie i czyta:
    – Ojcze nasz któryś jest w niebie…

  • Ładowanie...

Losowe Dowcipy:

Generał odwiedził stacjonującą na skraju…

Generał odwiedził stacjonującą na skraju pustyni jednostkę wojskową. Szczegółowo wypytywał żołnierzy jak radzą sobie w takich bardzo niegościnnych okolicach. W końcu zagadnął ich też jak rozwiązują problem braku kobiet. Żołnierze trochę się zmieszali, po czym jeden powiedział:
– Panie generale, mamy tu jedną taką starą wielbłądzicę.
– I co?
– No, – żołnierz był coraz bardziej zmieszany. – I ona pomaga nam rozwiązać problem braku kobiet…
– A gdzie ją macie, tę wielbłądzicę?
– O tu – w tym namiocie – żołnierz pokazał gdzie.
Generał wszedł do namiotu. Nie wychodził jakiś czas, w końcu się pojawił i poprawiając spodnie powiedział:
– No, rzeczywiście niezła ta wasza wielbłądzica.
– Prawda? – powiedział jeden z żołnierzy – codziennie jeździmy na niej do pobliskiego miasteczka, gdzie jest pełno świetnych i tanich dziewczyn…

 

Wpada koleś w kominiarce do banku ze spluwą…

Wpada koleś w kominiarce do banku ze spluwą i drze się:
-Na glebę k$!@a wszyscy! To jest napad! Co się gapisz? Ryj do gleby!
Podchodzi do babeczki do okienka:
– Dawaj hajs!
– Ale proszę pana! Tu nie ma pieniędzy!
– Jak to nie ma pieniędzy, to jest bank! Że niby co jest za tym sejfem?
– To jest bank spe**y.
– Otwieraj ten sejf!
Babka otwiera i rzeczywiście, po lewej fiolki, po prawej fiolki…

[quads id=2]

– I co, że to niby spe**a?! Pij to szmato!
– Ale, ale jak…
– Pij bo ci ryj rozwalę!
Wypiła, jakoś przełknęła.
– Jeszcze jedną pij!
– Ale, ale jak..
– Pij bo cię rozwalę!
Ta wypiła, chociaż cofnęło jej się, ale wypiła.
Facet nagle ściąga kominiarkę i mówi:
– I co Marysiu? Można? Można!



80-latek ożenił się z 20-latką i noc poślubną spędzają w hotelu…

80-latek ożenił się z 20-latką i noc poślubną spędzają w hotelu. Wśród personelu tegoż hotelu trwają zakłady, czy pan młody przeżyje tę noc.
Nad ranem na schodach prowadzących do recepcji pojawia się panna młoda. Na drżących nogach słania się trzymając się poręczy.
– Co się stało? – pyta zaniepokojona recepcjonistka.
Na to panna młoda płaczliwym głosem:
– Jak mówił, że oszczędzał 60 lat, to myślałam, że ma na myśli pieniądze.

ZOBACZ WIĘCEJ DOWCIPÓW »