Pewnego dnia do Jasia przychodzi jego tato…

Pewnego dnia do Jasia przychodzi jego tato.
-Jasiu – mówi – myślę, że najwyższy czas abym powiedział ci skąd się biorą dzieci.
– Nie chcę! – woła Jasiu – Bo znowu wszystko zepsujesz!
– Jak to?
– Ano tak: jak miałem 4 lata to mi powiedziałeś, że nie ma Świętego Mikołaja, jak miałem 6 to pozbawiłeś mnie złudzeń co do Zająca Wielkanocnego, potem okazało się, że Batman nie istnieje, a całkiem niedawno powiedziałeś, że nie ma na świecie żadnego czarodzieja. A teraz co? Powiesz mi, że tak naprawdę ludzie się wcale nie pierd%$^lą?!


Losowe Dowcipy:

Blondynka w salonie samochodowym zauważyła elegancki samochód…

Blondynka w salonie samochodowym zauważyła elegancki samochód.
Stwierdziła, że warto go obejrzeć otwiera drzwi, dotyka skórzanego fotela po czym puszcza bąka…
Wszystko to zaobserwował sprzedawca,
Blondynka woła sprzedawcę i pyta:
– czy może pan powiedzieć ile kosztuje te auto?
sprzedawca na to:
– nie, bo skoro pani po dotknięciu skóry puściła bąka, to jak powiem pani cenę to się pani zesra.

Sprawdź okazje:



Młode małżeństwo nazajutrz po ślubie ustala zasady związane ze sprawami łóżkowymi…

Młode małżeństwo nazajutrz po ślubie ustala zasady związane ze sprawami łóżkowymi. Ona mówi:
– Jeśli wyjdę z łazienki i bransoletkę będę miała na lewej ręce, to nie mam ochoty na s^$ks, a jeśli na prawej – to nie mogę.
Na to on:
– A jak ja wyjdę z łazienki w gaciach – to nie chcę, a jak bez gaci, to mam w d… twoją bransoletkę!

ZOBACZ WIĘCEJ DOWCIPÓW »