Przychodzi facet do domu uciech…

Przychodzi facet do domu uciech i pyta się:
– Mam 5zł, co mogę kupić u was z to?
– Hmmm… za 5zł to możemy dać Panu deskę z dziurką.
Facet zdziwił się, ale jednak dał się skusić. Poszedł, zrobił co trzeba i mu się to spodobało. Przychodził przez cały miesiąc i brał deskę z dziurką.
Pewnego razu przychodzi, wyciąga 5zł i mówi:
– A dla stałych klientów macie coś?
– Tak, mamy. Proszę iść do końca korytarza i drzwi po lewo.
Facet idzie zadowolony, wchodzi, patrzy… a tam deska, ale bez dziurki. Biegnie szybko i mówi:
– Ależ proszę Pani, tam nie ma dziurki!
A ona na to:
– Dla stałych klientów DZIEWICA!


Losowe Dowcipy:

Przez góry idzie kobieta z balejażem…

Przez góry idzie kobieta z balejażem i widzi Bacę pasącego owce
– Baco! Jak wam powiem ile macie owiec to mi dacie jedną? – pyta kobieta.
– A dom!!
– To macie ich 132 sztuki!
Baca dotrzymał słowa i oddał kobiecie owcę. Po kilku chwilach Baca krzyczy:
– A jak wam powiem jaki kolor włosów miała pani przed zafarbowaniem to mi pani odda owcę?
– No dobra oddam!
– To byłyście blondynką!
– A skąd Baca wie?
– Bo mi pani owczarka zabrała!

Sprawdź okazje:



Dziadek zabiera się do babci w wiadomym celu…

Dziadek zabiera się do babci w wiadomym celu, ale ta stanowczo żąda, by przed zbliżeniem założył prezerwatywę. Dziadek oponuje i wyjaśnia babci, że już od dawna nie grozi jej zajście w ciążę.
Babcia na to:
– To wiem, tylko nie chcę zarazić się salmonellą od starych jajek.

ZOBACZ WIĘCEJ DOWCIPÓW »