Przychodzi Jasiu do burdelu z rozjechaną żabą…

Przychodzi Jasiu do burdelu z rozjechaną żabą oraz skarbonką i mówi do burdelmamy:
– Dzień dobry. Czy jest pani chora na AIDS?
– Dziecko, po co ci pani chora na AIDS?
– No bo czy jeśli będę uprawiał s*ks z panią chorą na AIDS, to będę chory na AIDS?
– Tak.
– A czy jeśli moja opiekunka przyjdzie do mnie jak co dzień i będzie mnie molestować, to czy będzie chora na AIDS?
– Tak.
– A czy jeśli mój tato będzie uprawiał s*ks z moją opiekunką, to czy on też będzie chory na AIDS?
– Tak.
– A czy jeśli moja mama będzie uprawiać s*ks z moim tatą, to czy ona też będzie chora na AIDS?
– Tak.
– A czy jeśli śmieciarz przyjedzie jak w każdą środę i będzie uprawiał s*ks z moją mamą, to czy będzie chory na AIDS?
– Tak.
– No i o tego sukinsyna mi chodziło, bo mi żabę rozjechał.


Losowe Dowcipy:


Pewien gość, właściciel sklepu, bardzo nie lubił Chińczyków. Pewnego dnia przyszedł…

Pewien gość, właściciel sklepu, bardzo nie lubił Chińczyków. Pewnego dnia przyszedł do niego Chińczyk i pyta:
– Ma Pan Whiskas? Potrzebuję go dla mój kot.
– A gdzie masz tego kota? – pyta sprzedawca.
– No ja kot zostawić w domu, ja go nie brać ze sobą do sklep.
– To jak go przyniesiesz, to ja ci sprzedam ten Whiskas.
Chińczyk rad nie rad poszedł po kota do domu, a gdy wrócił otrzymał Whiskas. Dwa dni później przychodzi ponownie, ale tym razem prosi:
– Ja chcieć kupić Pedigripal dla mój pies.
Sprzedawca pyta:
– A gdzie masz tego psa? Bez niego ci nic nie sprzedam!
Chińczyk oburzony:
– Ja nie chodzić z pies na zakupy!
– Bez psa nie wracaj! – burknął sprzedawca. Tak się i stało, po przyjściu z psem, Chińczyk otrzymał swój Pedigripal. Następnego dnia Chińczyk przychodzi do sklepu z dużą papierową torbą i mówi do sprzedawcy:
– Pan tu włożyć ręka.
– A po co?
– Pan włożyć
Sprzedawca wkłada rękę do torby, a Chińczyk mówi:
– Pan pomacać! Miękkie?
– No tak…
– Ciepłe?
– No tak…
Na to Chińczyk uprzejmym głosem prosi:
– Ja chcieć kupić papier toaletowy!

ZOBACZ WIĘCEJ DOWCIPÓW »