Siedzi facet w barze i widzi, że przy sąsiednim…

  • Ładowanie...
  • Przewijaj obrazki palcem w lewo

    Siedzi facet w barze i widzi, że przy sąsiednim stoliku siedzi samotna, bardzo piękna i s*ksowna kobieta.
    – Ale laska – myśli facet. – Podejdę do niej i zagadam… Ale co jej powiem? Zaraz coś wymyślę. Tylko żebym się nie zbłaźnił! Nie… nie podejdę do niej. Jestem taki nieśmiały… Ale ona taka piękna! Muszę ją poznać! Powiem, że zakochałem się w niej od pierwszego wejrzenia… Eee, na pewno mnie wyśmieje… To może postawię jej drinka i rozmowa sama się jakoś potoczy?… Eee, akurat! Taka laska nie zwróci uwagi na takiego szaraka jak ja… Ale to moja wielka szansa, muszę ją wykorzystać! Gdybym tylko wiedział jak zacząć…
    W tym momencie kobieta wstaje od stolika i znika za drzwiami.
    – Uff, no to mam problem z głowy. Nie muszę się już męczyć i kombinować co jej powiem.
    Po chwili kobieta wraca i znów siada przy swym stoliku.
    – Wróciła! To znak, że jesteśmy sobie przeznaczeni! Zagadam do niej, nie ma się czego bać… Żebym tylko wymyślił coś mądrego… No, stary, bierz się w garść i ruszaj!
    Facet wreszcie wstaje, podchodzi do stolika przy którym siedzi obiekt jego marzeń i pyta:
    – Srałaś?

  • Ładowanie...

Losowe Dowcipy:

Pewnego razu, w latach 60-tych, w Wielkiej…

Pewnego razu, w latach 60-tych, w Wielkiej Brytanii zorganizowano na dworze Królowej Matki raut dla ambasadorów i innych dyplomatów. Królowa uprzejmie gawędziła sobie z ambasadorem Francji, kiedy nagle puściła … bąka. Zmieszała się i zaczerwieniła, ale ambasador Francji wstał i rzekł:
– Bardzo Państwa przepraszam, czuję się dziś nie najlepiej i stąd moje nieprotokolarne zachowanie. Wszyscy odetchnęli z ulgą, że tak szybko i taktownie wybawił Królową z niezręcznej sytuacji. Królowa zaczęła pogawędkę z ambasadorem Niemiec, znowu puściła bąka, ale Niemiec pomny zasług poprzednika szybko oznajmił, że jadł dzisiaj wurst na obiad i stąd te odgłosy, że bardzo przeprasza itd. Znowu ulga i ciche gratulacje za taktowne i zręczne wybawienie Królowej. Za parę minut Królowa zaczęła kręcić się na zydelku i znowu puściła bąka. Na to wstaje ambasador ZSRR i gromkim głosem oświadcza:
– TRZECIE PIERDNIECIE KRÓLOWEJ MATKI, ZSRR BIERZE NA SIEBIE!

  

Żona do Męża…

Żona do Męża:
– Kochanie, od dzisiaj gotujesz, sprzątasz, zajmujesz się dzieckiem – koniec tych tandetnych meczy Extraklasy, filmów w TV, spotkań z kolegami, bilarda i tym podobnych błazeńskich rozrywek… Przerywa spoglądając zdziwiona na Małżonka, który zaczął zakładać buty i kierować się w kierunku wyjścia:
– A Ty dokąd!? Jeszcze nie skończyłam…
– Idę do apteki.
– Po co?
– Po Stoperan, bo chyba Cię posrało…

ZOBACZ WIĘCEJ DOWCIPÓW »