Szkoła, nauczycielka pyta klasie…

  • Ładowanie...
  • Przewijaj obrazki palcem w lewo

    Szkoła, nauczycielka pyta klasie:
    – Jeśli pięć ptaków siedzi na płocie i zestrzelimy jednego z nich, to
    ile zostanie?
    Do odpowiedzi rwie się Jasiu:
    – Żaden, pani profesor, na dźwięk strzału wszystkie odlecą.
    – Poprawna odpowiedź to cztery, Jasiu, ale podoba mi się twój tok
    rozumowania…
    – To teraz ja zadam pani pytanie – mówi Jasiu.
    – Na ławce siedzą trzy kobiety. Każda z nich je loda. Pierwsza
    delikatnie oblizuje gałkę, druga ssie go całymi ustami tworząc z loda
    stożek, a trzecia odgryza jednym ruchem pół loda. Która z nich jest
    mężatką?
    Pani chwile się zastanawia i pewnym głosem odpowiada:
    – Wydaje mi się, że ta, która ssie loda całymi ustami tworząc stożek.
    – Poprawna odpowiedź brzmi: ta, która ma obrączkę na palcu, ale podoba mi się pani tok rozumowania…

  • Ładowanie...

Losowe Dowcipy:

Rodzice Jasia mieli poważny problem…

Rodzice Jasia mieli poważny problem z synem. Podczas, gdy cała rodzina z przekonaniem chodziła na niedzielne msze, Jasio twierdził zawzięcie, że Boga nie ma! Zdesperowani rodzice zabrali go do księdza, aby ten przemówił mu do rozumu. No to ksiądz się go pyta:
– Jasiu, dlaczego nie wierzysz w Boga?
– Bo go nie ma.
– Ależ Jasiu, Bóg jest wszędzie…
– Gdzie bym nie spojrzał?
– Dokładnie! – krzyczy uradowany ksiądz.
– A u Kowalskich w piwnicy?
– Też jest!
– A takiego ch**a! Kowalscy nie mają piwnicy!

 

Policja zorganizowała konkurs „Bezpieczna jazda”…

Policja zorganizowała konkurs „Bezpieczna jazda”. Ten, kto w miejscu, gdzie postawiono ograniczenie prędkości przejedzie przepisowo miał dostać nagrodę 1000 zł. Policjanci stoją w krzakach, mandaty się sypią, aż wreszcie powoli nadjeżdża mercedes. Zatrzymują kierowcę, salutują i mówią:
– Gratulujemy, jechał pan z przepisową prędkością. W nagrodę otrzymuje pan 1000 zł. Co zrobi pan z tymi pieniędzmi?
Facet drapie się po głowie i po chwili mówi:
– Wie pan, chyba wreszcie zrobię kurs prawa jazdy.
Na to odzywa się jego żona:
– Niech panowie nie słuchają, on zawsze takie bzdury gada po pijanemu…
Na to z tylnego siedzenia babcia:
– Mówiłam, że kradzionym daleko nie zajedziemy!
Ktoś puka z bagażnika:
– Czy to już Berlin?



Diabeł złapał Polaka, Ruskiego, Niemca i mówi…

Diabeł złapał Polaka, Ruskiego, Niemca i mówi:
– Każdy z was musi przepłynąć przez Nil. Wypuszczę tego, któremu krokodyl nie odgryzie jąder!
Pierwszy przez Nil przepłynął Niemiec. Gdy wyszedł z wody, diabeł pyta:
– Jak było?
– Normalnie – odpowiada cienkim głosikiem Niemiec.
Drugi był Ruski. Gdy wyszedł z wody, diabeł pyta:
– Jak było?
– Normalnie – odpowiada cienkim głosikiem Ruski.
Jako trzeci, Nil przepłynął Polak. Gdy wyszedł z wody, diabeł pyta:
– Jak było?
– Normalnie – odpowiada Polak.
Nagle z Nilu wyłazi krokodyl i pyta cienkim głosikiem:
– Który płynął ostatni?

ZOBACZ WIĘCEJ DOWCIPÓW »