Losowe Dowcipy:

Zatrzymuje drogówka młodego kolesia i pyta się…

Zatrzymuje drogówka młodego kolesia i pyta się:
– Piłeś coś chłopcze? Bo coś mi wyglądasz podejrzanie!
– Nie!
– Hmm alkomat mamy zepsuty więc nie możemy sprawdzić czy czegoś nie dziabnąłeś, więc zadam ci pytanie jako test. Jak odpowiesz prawidłowo to cie puścimy.
– Spoko.
– Pierwsze pytanie. Jedziesz droga i widzisz dwa światła z naprzeciwka, co to może być?
– No samochód, nie?
– No tak, ale jaki? Audi, mercedes czy seat? No widzę ze chyba oblejesz test młodzieńcze! Dam ci szansę i zadam jeszcze jedno pytanie.
– Jedziesz drogą i widzisz jedno światło z naprzeciwka, co to jest?
– No wiadomo że motor!
– Eee, ale jaki? Suzuki, honda, czy kawasaki? No nic chłopcze oblałeś test.
Koleś wkurwił się nieziemsko, pomyślał chwile i nawija do gliniarza:
– Panie władzo, a czy ja mogę zadać pytanie?
– A no wal śmiało młody człowieku.
– Na poboczu drogi stoi blondynka w miniówce, z dekoltem aż jej cycki widać i zatrzymuje TIR-a. Kto to jest?
– No wiadomo, że k#$^wa!
– No tak. Ale kto? Twoja matka, żona, czy córka?

Sprawdź okazje:



Dwóm przyjaciółkom po długich namowach…

Dwóm przyjaciółkom po długich namowach, udało się wreszcie przekonać mężów, żeby zostali w domu i same wychodzą na kolacje do knajpy, żeby przypomnieć sobie „dawne czasy”.
Po zabawnie spędzonym wieczorze, dwóch butelkach białego wina, szampanie i buteleczce wódki opuszczają restaurację całkowicie pijane!
W drodze powrotnej obie nachodzi „nagła potrzeba”, może dlatego, że dużo wypiły. Nie wiedząc gdzie iść się wysikać, bo było już bardzo późno, jedna wpada na pomysł i mówi do drugiej:
– Wejdźmy na ten cmentarz, tutaj na pewno nikogo nie będzie.

[quads id=2]
Wchodzą na cmentarz, najpierw jedna ściąga majtki, sika, wyciera się tymi majtkami i oczywiście je wyrzuca… Widząc to, druga od razu sobie przypomina, że ma na sobie drogą, markową bieliznę i szkoda by ją było tak wyrzucić. Ściąga więc majtki, wkłada je do kieszeni, sika i zrywa kokardę z pierwszego lepszego wieńca, żeby się „podetrzeć”. Na drugi dzień mąż pierwszej, dzwoni do męża drugiej:
– Jurek, nawet sobie nie wyobrażasz co się stało! To koniec mojego małżeństwa!
– Dlaczego?
– Moja żona wróciła o 5-tej rano kompletnie pijana i na dodatek bez majtek. Od razu wywaliłem ją z domu.
Na to drugi:
– Marek, to jeszcze nic, wiesz co do wykombinowała moja? Nie tylko przyszła pijana i bez majtek, ale miała włożoną w tyłek czerwona kokardę z napisem: „Nigdy Cię nie zapomnimy. Łukasz, Ignaś, Staszek i pozostali przyjaciele z siłowni”.

ZOBACZ WIĘCEJ DOWCIPÓW »