Zając mówi do niedźwiedzia…

Zając mówi do niedźwiedzia:
– Chodź idziemy na imprezkę, tylko proszę Cię nie bij mnie jak ostatnio.
Niedźwiedź na to:
– Dobra.
Rano zając budzi się z ponadrywanymi uszami, zęby bolą jak diabli, palce u rąk połamane i mówi:
– Misiek, no kurna, miałeś mnie nie bić.
Miś na to:
– Zając Ty lepiej mnie nie wkur***aj. Nawaliłeś się, zacząłeś mnie wyzywać – ja nic. Potem doczepiłeś się do mojej samicy, że to dziwka i puszcza się z każdym – to mnie koledzy powstrzymali, ale mówię żeś kumpel, obiecałem i w ogóle… Potem najeżdżałeś na moją matkę – to dobrze żeś upadł, bo bym Ci łeb urwał. No nic, jakoś mi się udało Cię nie bić….
Ale jak żeś wlazł do domu, nasrałeś do łóżka wsadziłeś w to trzy zapałki i powiedziałeś, że jeżyk śpi z nami – to nie wytrzymałem.


Losowe Dowcipy:

Matematyk, fizyk i inżynier dostali po kawałku siatki ogrodzeniowej…

Matematyk, fizyk i inżynier dostali po kawałku siatki ogrodzeniowej i zadanie, by ogrodzić jak największy teren.
Inżynier ogrodził elegancki kwadrat.
Fizyk obliczył że najlepszy stosunek powierzchni do obwodu ma koło i rozstawił siatkę w okrąg.
Natomiast matematyk rozstawił z siatki byle jaką figurę, wszedł do środka i powiedział, że jest na zewnątrz.

ZOBACZ WIĘCEJ DOWCIPÓW »