Zając mówi do niedźwiedzia…

Zając mówi do niedźwiedzia:
– Chodź idziemy na imprezkę, tylko proszę Cię nie bij mnie jak ostatnio.
Niedźwiedź na to:
– Dobra.
Rano zając budzi się z ponadrywanymi uszami, zęby bolą jak diabli, palce u rąk połamane i mówi:
– Misiek, no kurna, miałeś mnie nie bić.
Miś na to:
– Zając Ty lepiej mnie nie wkur$^#aj. Nawaliłeś się, zacząłeś mnie wyzywać – ja nic. Potem doczepiłeś się do mojej samicy, że to dziwka i puszcza się z każdym – to mnie koledzy powstrzymali, ale mówię żeś kumpel, obiecałem i w ogóle… Potem najeżdżałeś na moją matkę – to dobrze żeś upadł, bo bym Ci łeb urwał. No nic, jakoś mi się udało Cię nie bić….
Ale jak żeś wlazł do domu, nasrałeś do łóżka wsadziłeś w to trzy zapałki i powiedziałeś, że jeżyk śpi z nami – to nie wytrzymałem.


Losowe Dowcipy:

Do baru wchodzi małżeństwo staruszków ( ok. 90 lat)….

Do baru wchodzi małżeństwo staruszków ( ok. 90 lat). Babcia siada przy stoliku, a dziadek idzie zamówić zestaw (napój, hamburger i frytki). Dziadek siada przy stoliku, bierze dwa kubeczki i nalewa do nich równiutko po połowie napoju, następnie bierze frytki i robi dwie równiutkie porcje, następnie wyjmuje nożyk i kroi równiutko hamburgera na pół. Całą tą sytuację obserwuje ze współczuciem pewien młody człowiek. Wreszcie żal mu się ich zrobiło, więc podchodzi i mówi:
– Przepraszam, że przeszkadzam, ale może kupić państwu drugi taki zestaw?
Babcia z uśmiechem:
-Bardzo Pan uprzejmy, ale dziękujemy. jesteśmy małżeństwem od 70 lat i my się tak wszystkim po równo dzielimy.
Młodzieniec odchodzi. ale zauważa, że babcia siedzi cichuteńko i nie je, a dziadek się zajada. Podchodzi, więc znowu i pyta:
-Przepraszam, ale dlaczego pani nie je?
-Bo czekam na zęby…

Sprawdź okazje:



W pewnym supermarkecie klient poprosił młodego sprzedawcę o pół główki sałaty…

W pewnym supermarkecie klient poprosił młodego sprzedawcę o pół główki sałaty.
Niestety chłopak zaczął odmawiać. Klient był jednak nieugiety i bardzo napierał, więc sprzedawca poszedł na zaplecze zapytać kierownika
– Panie kierowniku jakiś palant chce kupić pół główki sałaty.
W tym momencie sie obejrzał a za nim stoi klient i patrzy na niego i szybko dodał
– Ale ten pan reflektuje na drugi pół głowki
Kierownik sie zgodził, ale potem poszedł do sprzedawcy i mówi:
– Chłopcze mogłeś mieć dziś niezłe klopoty, ale wykazałeś sie refleksem i opanowaniem
potrzebujemy takich ludzi w naszej firmie skąd pochodzisz?
– Z Nowego Targu proszę pana
– A dlaczego stamtąd wyjechałeś ?
– Bo to miasto bez przyszłości proszę pana, same k%$#y i hokeiści
– Hmmmm moja żona pochodzi z NowegoTargu !
– Taaaak? A na jakiej gra pozycji ?

ZOBACZ WIĘCEJ DOWCIPÓW »