Zatrudnili blondynkę przy malowaniu pasów…

Zatrudnili blondynkę przy malowaniu pasów. W pierwszym dniu namalowała 20 km pasów, w drugim dniu 5 km pasów, a w trzecim tylko 1 km. W tym samym dniu wzywa ją szef i mówi:
– Co się z panią dzieje? Coraz wolniej pani pracuje!
– Że ja wolno pracuję? Po prostu do wiadra z farbą mam coraz dalej.


Losowe Dowcipy:

Siedzi Mietek u Heńka i popijają sobie…

Siedzi Mietek u Heńka i popijają sobie wódeczkę. Nagle Mietek pyta Heńka:
– U Ciebie na ścianie wisi metalowa miska?
– To jest zegar z kukułką – odpowiada od niechcenia Heniek.
– Jak to zegar z kukułką?
– Zobaczysz…
W tym momencie Heniek podnosi ze stołu pustą już butelkę od wódki, bierze zamach i rzuca w wiszącą miskę. Zza ściany słychać:
– Ku… ku… ku***a, jest wpół do czwartej rano.

Sprawdź okazje:



Pułkownik sprawdza umiejętności trzech nowych…

Pułkownik sprawdza umiejętności trzech nowych szeregowych:
– Powiedzcie nam, co potraficie zrobić pożytecznego?
Pierwszy mówi:
– Ja potrafię obsługiwać komputer.
– Dobrze, może być, a ty?
– Ja znam się na gotowaniu – mówi drugi.
– Nieźle. A co ty potrafisz? – pyta trzeciego.
– Ja potrafię zrobić bulbulator.
– A co to jest?
– Proszę o kawałek blachy, gwoździe, młotek i szklankę wody, to pokażę.
Otrzymał to o co prosił, wbił gwoździe w blachę, robiąc w niej dziurki, zalał to wodą i mówi:
– Robi „bul, bul”? No to bulbulator!
Zirytowany pułkownik:
– Ty głupi jesteś, będziesz hańbą dla wojska!
I wyrzuca blachę przez okno. Po chwili przychodzi major:
– Kurde! Kto wyrzucił nowy bulbulator?!

ZOBACZ WIĘCEJ DOWCIPÓW »