Zatrudnili blondynkę przy malowaniu pasów…

Zatrudnili blondynkę przy malowaniu pasów. W pierwszym dniu namalowała 20 km pasów, w drugim dniu 5 km pasów, a w trzecim tylko 1 km. W tym samym dniu wzywa ją szef i mówi:
– Co się z panią dzieje? Coraz wolniej pani pracuje!
– Że ja wolno pracuję? Po prostu do wiadra z farbą mam coraz dalej.


Losowe Dowcipy:

Przychodzi baba do apteki i mówi do aptekarza, że chce kupić…

Przychodzi baba do apteki i mówi do aptekarza, że chce kupić arszenik.
– Po co pani arszenik? – pyta aptekarz.
– Chcę otruć mojego męża, który mnie zdradza.
– Droga pani, nie mogę pani sprzedać arszeniku, aby pani zabiła męża, nawet w przypadku gdy sypia z inną kobietą.
Na to kobieta wyciąga zdjęcie, na którym jej mąż kocha się z żoną aptekarza.
– Oooo! – mówi aptekarz – Nie wiedziałem, że ma pani receptę!

Sprawdź okazje:



Głowa rodziny, leżąc na łożu śmierci…

Głowa rodziny, leżąc na łożu śmierci mówi do syna.
– Synu, zostawiam ci farmę z trzema domami, 5 samochodów, 6 ciągników, 1 stodołę, 20 krów, 10 koni, 10 owiec oraz 10 kóz.
Zaskoczony syn mówi.
– Naprawdę? Jak to? Gdzie to wszystko jest?
Na co staruszek w odpowiedzi:
– Na Facebooku.

ZOBACZ WIĘCEJ DOWCIPÓW »