Nie żyje „Wiesław Wszywka” – gwiazda polskiego internetu

  • Ładowanie...
  • Przewijaj obrazki palcem w lewo

    Nie żyje Wiesław Janiszyn, znany szerzej wśród internautów pod pseudonimem Wiesław Wszywka. Mężczyzna zyskał popularność dzięki kanałowi na Youtube – Naffnaff. Jego losy śledziło w internecie tysiące widzów.

    Wiesław „Wszywka” dał się poznać jako koneser i tester mocnych trunków oraz nietypowych przysmaków. Swoją popularność zawdzięczał kanałowi Naffnaff. Wiesław Janiszyn zyskał sympatię dzięki swoim dowcipom i szczerości. O śmierci Pana Wiesława poinformował na Facebooku „Naffnaff”.

    „Wiesław Wszywka” oczarował widzów swoją prostotą, opowiadanymi historiami i niezwykłym poczuciem humoru. Swego czasu był jednym z najbardziej rozpoznawalnych ludzi w internecie. „Wszywka” zasłynął z serii na Youtube pt. „Kopsnij drina” oraz „Apropo Defacto”. Zmagał się z uzależnieniem od alkoholu.
    Link do playlisty: Kopsnij Drina

  • Ładowanie...

Losowe Dowcipy:

Jest ojciec…

Jest ojciec?
– Jest – odpowiada szeptem dziecko.
– To poproś go.
– Nie mogę – szepcze dziecko.
– Dlaczego?
– Bo jest zajęty – szepcze dalej.
– A mama jest?
– Jest.
– To poproś mamę.
– Nie mogę. Też jest zajęta.
– A czy oprócz mamy i taty jest jeszcze ktoś w domu?
– Tak, policja – potwierdza nadal szeptem maluch.
– No to poproś pana policjanta.
– Nie mogę, jest zajęty.
– Czy jeszcze ktoś jest w domu?
– Straż pożarna, ale pan strażak też jest zajęty.
– Powiedz mi dziecko, co oni wszyscy robią u was w domu?
– Szukają.
– Kogo?
– Mnie…



Pan Bóg i Św. Piotr ogłosili przetarg na budowę…

Pan Bóg i Św. Piotr ogłosili przetarg na budowę bramy niebiańskiej. Pierwszy zgłosił się Arab.
– Masz projekt? – pyta Bóg.
– Mam – odpowiada Arab.
– Masz kosztorys?
– Mam.
– To ile Ci wyszło?
– 900 milionów.
– A dlaczego aż tyle?
– No cóż, 300 mln na materiały, 300 mln na robociznę, 300 mln zysku.
– Dobra, dziękujemy, odezwiemy się jak podejmiemy decyzję – mówi św. Piotr.
Następny wchodzi Niemiec.
– Masz projekt? – pyta Bóg.
– Mam – odpowiada Niemiec.
– Masz kosztorys?
– Mam.
– To ile Ci wyszło?
– 1,5 miliarda.
– A dlaczego aż tyle?
– No cóż, 500 mln na solidne niemieckie materiały, 500 mln na rzetelną niemiecką robociznę no i 500 mln zysku.
– Dobra, dziękujemy, odezwiemy się jak podejmiemy decyzję – mówi św. Piotr.
Następny wchodzi Polak.
– Masz projekt? – pyta Bóg.
– Nie – odpowiada Polak.
– Masz kosztorys?
– Nie.
– A ile chcesz za robotę?
– 3 miliardy 900 milionów.
– Skąd Ty wziąłeś taką kwotę?!
– No cóż, miliard dla Pana Boga, miliard dla Św. Piotra, miliard dla mnie, a za 900 mln Arab zrobi bramę.



Z dzienniczków uczniowskich…

Z dzienniczków uczniowskich:
Mateusz leży pod ławką na lekcji geografii udając rodzącą kobietę i wydając przy tym realistyczne odgłosy.
Zamknął panią szatniarkę w szatni i żąda okupu.
Cieszy się, że dostaje coraz więcej uwag.
Cieszy się, bo kolega się cieszy, że dostaje coraz więcej uwag.
Wysłany po kredę, przyniósł cały karton twierdząc, że pani woźna zwiększyła wydobycie rudy kredy.


ZOBACZ WIĘCEJ DOWCIPÓW »