Blondynka zaczęła pracą jako szkolny pedagog…

Blondynka zaczęła pracą jako szkolny pedagog. Już pierwszego dnia zauważyła chłopca, który nie biega po boisku razem z innymi tylko stoi samotnie. Podchodzi do niego i pyta:
– Dobrze się czujesz?
– Dobrze.
– To dlaczego nie biegasz z innymi za piłką?
– Bo jestem bramkarzem.

Blondynkę przyjęto do pracy przy malowaniu…

Blondynkę przyjęto do pracy przy malowaniu pasów na drodze. Pierwszego dnia pomalowała 15 km, drugiego 3 km, trzeciego tylko 1 km.
– Co się z panią dzieje? Coraz gorzej pani pracuje!
– Eee tam. Pracuję tyle samo, tylko do wiaderka mam coraz dalej.

Blondynka siedzi z koleżanką w domu…

Blondynka siedzi z koleżanką w domu. Nagle dzwoni telefon. Dziewczyna rozmawia przez chwilę, a po odłożeniu słuchawki zaczyna histerycznie płakać.
– Kto to dzwonił? Co się stało? – pyta koleżanka.
– Mama dzwoniła, zmarł mój ojciec… – ryczy blondynka.
Po chwili znów dzwoni telefon. Po rozmowie blondynka zanosi się płaczem powtórnie.
– Dzwonił mój brat, jego ojciec też nie żyje…

Polub nasz Fanpage z Dowcipami:
Zobacz następną stronę
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 33
Zapraszamy do polubienia naszego fanpaga z Dowcipami: Publikujemy najlepsze Dowcipy i Kawały ze strony!