Najnowocześniejszy bank świata, super kozacki sejf. Właściciele postanowili przetestować …

Najnowocześniejszy bank świata, super kozacki sejf. Właściciele postanowili przetestować zabezpieczenia. W tym celu zaprosili najbardziej znanych złodziei świata z Francji, Stanów, Niemiec i dwóch przypadkowych Polaków…Dla każdej ekipy postanowili zgasić światło przed sejfem na pół minuty i jeśli po zapaleniu światła sejf będzie otwarty, ekipa może zabrać zawartość. Pierwsi próbują Francuzi, światło się zapala – nie udało się. Drudzy Amerykanie, światło się zapala – nawet sprzętu nie zdążyli wyjąć. Trzeci Niemcy, światło się zapala – nic…Kolej na Polaków, światło gaśnie, mija pół minuty, próbują zapalić światło – nic, próbują po raz kolejny – nic…Z mroku słychać tylko cichy szept…
– Ku**a Stefan mamy tyle hajsu na cholerę ci jeszcze ta je**na żarówka

Klasa Jasia pojechała na wycieczkę na basen i wszyscy się kąpali…

Klasa Jasia pojechała na wycieczkę na basen i wszyscy się kąpali. Tylko Jasio siedział samotnie na ławeczce bo z racji tego, że miał zespół downa nie chciano go do wody wpuścić. No, ale bardzo chce pływać, więc truje dupsko ratownikowi.
– Panie ratowniku ja chce pły-pływać! Ja chce pływać!
– Jasiu, nie bardzo, nie poradzisz sobie.
– Ale ja u-umiem, ja umiem! – nie poddaje się chłopak.
„No dobra” pomyślał ratownik i pozwolił mu wejść. A tam metamorfoza – Jasio pruje wodę niczym rekin, niczym Michael Phelps na igrzyskach w Pekinie. Ratownik oniemiały, jakimś cudem zebrał się w sobie i woła Jasia i się go pyta.
– Jasio, gdzie się tak nauczyłeś pływać?
– Taatoo mnie za-zabrał na środek je-je-jeziora i wy-wyrzucił.
– No to świetna metoda! pogratulować tylko! A trudno Ci było?
– Płynąć nie, ty-tylko z wo-worka się było ciężko wyplątać.

Siedzi facet w swoim ulubionym barze w Nowym Yorku i pije kolejna whisky…

Siedzi facet w swoim ulubionym barze w Nowym Yorku i pije
kolejna whisky.
Nagle do baru wchodzi najzgrabniejsza laska jaka kiedykolwiek
widzial z okropnym typem (stary, gruby i na dodatek lysy).
Zainteresowany pyta barmana :
– Co to za kobieta ? Barman odpowiada:
– To ekskluzywna dziwka.
Nastepnego dnia koles pije swoja whisky i znowu wchodzi ta sama
dziewczyna. Podchodzi do niej i zagaduje (z wrodzona dyplomacja):
– Podobno jestes ekskluzywna prostytutka ?
– Zgadza sie.
– Ile bierzesz ?
– Za 100 $ moge ci zrobic reka.
Koles nie moze uwierzyc, ze tak drogo i pyta:
– Dlaczego az tyle ?
– Widzisz to Ferrari przed wejsciem ?
– Widze.
– Mam je za pieniadze za robienie tylko reka.
Facet doszedl do wniosku, ze musi byc naprawde dobra.
Postanowil wiec spróbowac. Efekt przeszedl jego najsmielsze oczekiwania –
bylo mu lepiej niz kiedykolwiek w jego zyciu, z jakakolwiek kobieta.
Kolejnego dnia, juz od progu wita sie z prostytutka, mówiac jak swietnie bylo mu wczoraj i pyta:
– Móglbym spróbowac czegos wiecej ?
– Za 500 $ moge zrobic ci loda.
Koles znowu zaskoczony wysoka cena protestuje, wiec prostytutka proponuje mu wyjscie przed bar:
– Widzisz ten biurowiec tam niedaleko ? On jest kupiony tylko za pieniadze od facetów za robienie loda.
Facet nauczony doswiadczeniem wczorajszego dnia zgadza sie. I znów bylo mu tak dobrze, ze o malo nie zszedl z tego padolu. Nazajutrz pyta sie jej:
– Czy móglbym w koncu pofiglowac z twoja cipka ?
Dziewczyna wychodzi z nim przed bar i wskazuje mu Manhattan:
– Widzisz te wyspe ?
– To nie moze byc az tak drogie ! – protestuje przerazony facet.
– Nie o to chodzi, …. gdybym MIAL cipke – Manhattan bylby juz mój…

Cała sprawa dzieje się w górach…

Cała sprawa dzieje się w górach. Turysta przychodzi do baru, siada przy barze i pyta:
– „Barman, co polecisz do picia?”
Barman – Ano, panocku drink Góra cy
Turysta – Jak to góra cy?!”
Barman – Widzi pan, bierzemy sklanecke wina…no dwie…góra cy i wlewamy do garnka.
Później bierzemy sklanecke piwa….no dwie….góra cy i wlewamy do tego samego garnka.
Następnie sklanecke wódecki…dwie…no góra cy i wlewamy to tegoż samego garnecka.
Na koniec bierzemy sklanecke koniacku….no dwie… góra cy i wlewamy do garnka.
Garnek stawiamy na ogniu i miesając gzejemy cas jakiś.
Później nalewamy i pijemy sklanecke….dwie…no góra cy.
Po wypiciu wstajemy…robimy krocek….dwa…no góra cy!!!”

Polub nasz Fanpage z Dowcipami:

Caryca Katarzyna szukała wytrawnego kochanka, lecz żaden z kandydatów nie wytrwał dłużej niż 50 orgazmów…

Caryca Katarzyna szukała wytrawnego kochanka, lecz żaden z kandydatów nie wytrwał dłużej niż 50 orgazmów. Katarzyna była niepocieszona. Wkrótce jednak dowiedziała się ze w dalekiej syberyjskiej puszczy mieszka młody drwal, który może zaspokoić każda kobietę. Udała się Katarzyna do owego drwala i mówi:
– Albo zaspokoisz mnie 100 razy, albo mój kat zetnie ci głowę.
Drwal się zgodził i wspólnie z caryca odliczali kolejne orgazmy drwala:
– 1, 2, 3, ..50, ……..,90, ….. Katarzyna już nie wytrzymuje, ale drwal mówi miało być 100, to będzie 100, i liczą dalej. Gdy doszło do 99 orgazmu Katarzyna kłamiąc krzyczy:
– 100!
– Nie, 99 mówi drwal.
– 100, według moich rachunków jest już setny raz.
– Caryco, mówi drwal, ja jestem człowiek prosty, ale uczciwy, pogubiliśmy się w rachunkach więc zaczynamy od nowa!

Zobacz następną stronę
1 2 3 367
Zapraszamy do polubienia naszego fanpaga z Dowcipami: Publikujemy najlepsze Dowcipy i Kawały ze strony!