Przychodzi facet do baru i mówi do barmana…

Przychodzi facet do baru i mówi do barmana:
– Flaszkę wódki proszę. Musze się dziś koniecznie upić.”
– Co się stało? – pyta barman.
– Właśnie dowiedziałem się, że mój brat jest pedałem.
– No tak to dobry powód, żeby się upić. Współczuje panu.
Tydzień później ten sam gość wpada do tego samego baru i prosi tego samego barmana o flaszkę wódki, mówiąc że musi się upić.
– Co się tym razem stało? – pyta zaciekawiony barman.
– Właśnie dowiedziałem się, że mój ojciec jest pedałem – odpowiada gościu.
– Bardzo mi przykro z tego powodu – odpowiada barman i stawia na ladzie flaszkę.
Minął kolejny tydzień i znów ten sam gość wpada do tego samego baru i u tego samego barmana zamawia kolejną flaszkę znów mówiąc, że musi się dziś zalać.
– Przepraszam pana bardzo, że się wtrącam w nieswoje sprawy ale czy jest ktoś w pana rodzinie kto sypia z kobietami? – pyta barman
– Tak, moja żona. Właśnie się o tym dowiedziałem – odpowiada gościu.


Najnowszy dowcip:

Pewien proboszcz mieszkał sobie na parafii…

Pewien proboszcz mieszkał sobie na parafii. Żyło mu się radośnie, jednak pewnego dnia zaczął go boleć brzuch. Poszedł do lekarza, a ten stwierdził zapalenie wyrostka robaczkowego. Konieczna operacja. Skierowano go do pewnego chirurga. Chirurg ten miał młodą i bardzo atrakcyjną córkę, która powodzenie wśród wielbicieli płci pięknej miała ogromne. Tak się stało, że nieszczęśliwie zaszła w ciążę jeszcze przed osiągnięciem dojrzałości, a dziecko odebrał jej ojciec – tuż przed operacją proboszcza. Pomyślał sobie chirurg tak:
– I co ja teraz zrobię, córka ma nieślubne dziecko, wstyd jak nie wiem, a zaraz muszę operować proboszcza.
Chirurg postanowił więc, że dziecko to podrzuci proboszczowi jako jego własne. Tak też zrobił. Podczas operacji zrobił duże cięcie – które miało przypominać cesarkę – a kiedy proboszcz obudził się po operacji, chirurg rzecze do niego tak:
– Proszę księdza! To jest sensacja naukowa! To nie był wyrostek, tylko ksiądz był w ciąży! Oto one! To niesamowite, ale ksiądz jest pierwszym na świecie mężczyzną, który zaszedł w ciążę!
– O mój Boże! – wystraszył się proboszcz – ja to dziecko przyjmę, ale mam wielką prośbę do pana doktora – niech to zostanie tylko między nami, dobrze?
– Oczywiście – odrzekł chirurg zadowolony, że udało mu się wcisnąć taki kit – tajemnica lekarska! Nikt się o tym nie dowie.
Po 20 latach z dziecka wyrosła piękna kobieta, a ksiądz wezwał ją na poważną rozmowę.
– Posłuchaj mnie dziecko, musimy poważnie porozmawiać. Otóż ja, tak naprawdę, nie jestem Twoim wujem…
– Ja wiem! – przerwała mu córka – domyślałam się już dawno, jesteś na pewno moim ojcem, tak?
– Nie dziecko, ja jestem twoją matką, twoim ojcem jest ksiądz Stanisław.

Polecane Artykuły:
PRZEJDŹ NA STRONĘ GŁÓWNĄ »