Nowy manager zatrudnil sie w duzej miedzynarodowej firmie…

  • Ładowanie...
  • Przewijaj obrazki palcem w lewo

    Nowy manager zatrudnił się w dużej międzynarodowej firmie.
    Pierwszego dnia wykręcił wewnętrzny do swojej sekretarki i drze się:
    – Przynieś mi ku^#$a tej kawy szybko!
    Z drugiej strony odezwał się gniewny męski głos:
    – Wybrałeś zły numer! Wiesz z kim rozmawiasz?!
    – Nie!
    – Z Dyrektorem Naczelnym, ty idioto!!
    – A wiesz, z kim ty ku@#$a rozmawiasz?!
    – Nie!
    – No i dobrze!

  • Ładowanie...

Losowe Dowcipy:

Rok 2239. Facet chce sobie przeszczepić…

ok 2239. Facet chce sobie przeszczepić mózg. Idzie więc i pyta o ceny. Sprzedawca na to:
– To zależy
– Od czego?
– Dajmy na to, mózg brunetki kosztuje 50 tys. dolarów.
– A szatynki?
– 75 tys. dolarów
– A blondynki?
– 1 milion dolarów
– A dlaczego?
– Bo nieużywany



Diabeł uwięził Polaka Ruska i…

Diabeł uwięził Polaka Ruska i Niemca w więzieniu i mówi:
– Kto dłużej wytrzyma w pokoju z skunksem ten wygra i go oszczędzę.
Pierwszy Niemiec. Po 15 minutach wychodzi i mówi:
– Dłużej nie wytrzymam!
Drugi Rusek. Po 30 minutach wychodzi i mówi:
– Dłużej nie wytrzymam!
Trzeci Polak. Po 5 minutach wychodzi skunks i mówi:
– Dłużej nie wytrzymam!



Baba miała dwie papużki – samiczki, które non…

Baba miała dwie papużki – samiczki, które non stop przeklinały i za każdym razem, gdy odsłaniała ich klatkę chórem krzyczały: „Cześć! Jesteśmy dz#$%kami, zrobimy wszystko o co poprosisz”. Baba zmieszana poszła z problemem do księdza, który po długim namyśle znalazł rozwiązanie. Powiada:
– Pani przyniesie te swoje samiczki do mnie, ja mam w domu tez dwie papugi samce, które ciągle czytają biblie i się modlą. Myślę, że kiedy je ze sobą skontaktujemy, pani samiczki się ucywilizują.
Tak tez zrobili. Ledwo samiczki trafiły do klatki papug księdza, natychmiast zaczęły swój koncert:
– Cześć jesteśmy dz&^%kami, zrobimy wszystko o co poprosisz.
Na to odzywa się samczyk księdza i mówi do swojego kompana:
– Stary wy%$#dol te księgi, nasze modlitwy zostały wysłuchane!



Jaś zaprosił swoją mamę na obiad w mieście…

Jaś zaprosił swoją mamę na obiad w mieście, w którym studiował i gdzie wynajmował małe mieszkanko razem z koleżanką Justyną. Jednak, kiedy matka przyjechała do synka, nie mogła nie zauważyć, że współlokatorka syna jest wyjątkowo ładną i s*ksowną blondynką. Jak to każda matka zaczęła się zastanawiać, czy aby z tego ich wspólnego mieszkania nie wynikają jakieś problemy. Syn zauważył, jak matka patrzy na Justynę i kiedy byli sami powiedział:
– Domyślam się o czym myślisz, ale zapewniam cię, że ona i ja jesteśmy tylko współlokatorami. Nic nas nie łączy.
Tydzień później Justyna pyta się Jaśka:
– Słuchaj, nie chce nic sugerować, ale od ostatniego obiadu z twoją matką, nie mogę znaleźć mojej pamiątkowej cukierniczki. Chyba jej nie wzięła, jak myślisz?
Jasiek zdecydował się napisać list do matki:
„Droga mamo, nie piszę, że wzięłaś pamiątkową cukierniczkę Justyny, nie piszę też że jej nie wzięłaś. Fakt jednak pozostaje, że od kiedy byłaś u nas na obiedzie tydzień temu, nie możemy jej znaleźć.”
Odpowiedź przyszła parę dni później.
„Drogi Jasiu, nie twierdzę, że sypiasz z Justyną, nie twierdzę też, że z nią nie sypiasz. Fakt jednak pozostaje, że gdyby Justyna spała we własnym łóżku, już dawno by ją znalazła.”

ZOBACZ WIĘCEJ DOWCIPÓW »