Opony zimowe czy całoroczne?

opony zimowe czy całoroczne

Od kilku lat kierowcy mają dylemat na jakie opony się zdecydować? Zimowe czy całoroczne? Poznaj plusy i minusy tych rozwiązań.

Mimo że postęp technologiczny w produkcji opon całorocznych jest niezaprzeczalny, to dla wielu aut i kierowców opony zimowe są wciąż lepszym wyborem. Opony wielosezonowe opłacają się przede wszystkim wtedy, kiedy auto pokonuje niewielkie przebiegi roczne, ma umiarkowane osiągi i porusza się głównie po drogach, na których nawet zimą panują najwyżej umiarkowane warunki.

Przy wysokich przebiegach rocznych wybór dwóch kompletów opon sezonowych okazuje się z reguły rozsądniejszy, choćby dlatego, że opony całoroczne tracą znaczną część swojej „zimowości”, kiedy wysokość ich bieżnika wynosi mniej niż 4 mm – można ich wtedy bezpiecznie używać latem, ale na zimę przyda się komplet innych opon. Nieprawdą jest też to, że kół z oponami całorocznymi przez cały czas eksploatacji nie trzeba ani razu przekładać – bez tzw. rotowania w większości aut opony zużywają się nierównomiernie.

Sprawdź opony w promocyjnych cenach:

Błąd, grupa nie istnieje! Sprawdź składnię! (ID: 4)

Błąd, grupa nie istnieje! Sprawdź składnię! (ID: 4)


Losowe Dowcipy:

Mamunia, jeśli się całuję z chłopcem w usta, to mogę zajść w ciążę?

– Mamunia, jeśli się całuję z chłopcem w usta, to mogę zajść w ciążę? – pyta dziewczę z ostatniej klasy podstawówki.
– Nie – uśmiecha się matka.
– A gdy z języczkiem?
– Nie – odpowiada lekko zaniepokojona.
– A gdy obciągnę mu laskę?
– Nie, nie zajdziesz – mówi matka w szoku.
– A od s$%ksu an@%lnego?
– Córuś, tego was uczą w szkole? – pyta matka w amoku.
– Nie, nie denerwuj się mamuniu. Staram się po prostu zorientować, kto będzie ojcem.

 

Porucznik sprawdza umiejętności 3 nowych szeregowych…

Porucznik sprawdza umiejętności 3 nowych szeregowych:
-Powiedzcie nam, co potraficie zrobić pożytecznego?
Pierwszy mówi:
-Ja potrafię obsługiwać komputer.
-Dobrze, może być, a Ty?
-Ja znam się na gotowaniu – mówi drugi.
-Nieźle. A co Ty potrafisz? – pyta trzeciego.
-Ja potrafię zrobić bulbulator.
-A co to jest?
-Proszę o kawałek blachy, gwoździe, młotek i szklankę wody to pokażę.
Otrzymał to, o co prosił, wbił gwoździe w blachę, robiąc w niej dziurki, zalał to wodą i mówi:
-Robi bulbul? No to bulbulator!
Zirytowany porucznik:
-Ty głupi jesteś, będziesz hańbą dla wojska!
I wyrzuca blachę przez okno. Po chwili przychodzi major:
-k$%#a! Co za tępy ch%#j wyrzucił nowy bulbulator!?



Jedzie papież swoim papa-mobile…

Jedzie papież swoim papa-mobile.Nagle wybiega blondynka i biegnie za samochodem.
Papież każe przyspieszyć. 40 km/h…blondynka nadal biegnie, powoli dogania…
Papież znów każe przyspieszyć. 50 km/h…blondynka jakimś cudem nadal ma siłę i biegnie, już prawie dogania samochód…!
Papież znów każe przyspieszyć. 60 km/h… Po kilku kilometrach blondynka dogania papa-mobile.
Wtedy papież każe zatrzymać samochód, bo go już zaczęło to wkurzać…
A blondynka: – Myślałam, że już nie dogonię! Dwa śmietankowe proszę!

ZOBACZ WIĘCEJ DOWCIPÓW »