Sopot. Mandaryna właśnie zakończyła śpiewanie…

Sopot. Mandaryna właśnie zakończyła śpiewanie. Publika szaleje:
– Jeszcze raz! Jeszcze raz!
No dobra, zaśpiewała. Skończyła, a publika:
– Jeszcze raz ! Jeszcze raz!
No i tak trzeci, czwarty, piąty… dziewiąty raz. W końcu zrezygnowana, mówi do publiczności:
– Kochani, ale ja już nie mam siły śpiewać! Ile jeszcze?
A publiczność:
– Śpiewaj, aż się nauczysz!


Losowe Dowcipy:

Stoi facet na brzegu jeziora, w którym tonie…

Stoi facet na brzegu jeziora, w którym tonie kobieta. A że nie umiał pływać, więc woła na pomoc do wędkarza:
– Ratuj moją żonę. Dam Ci stówę. Ja nie umiem pływać!
Wędkarz wskoczył do wody uratował babę i mówi do faceta:
– Dawaj stówę, którą mi obiecałeś, a facet na to:
– Jest jeden szkopuł. Kiedy była pod wodą myślałem, że to moja żona. Teraz widzę, że to teściowa.
– Rozumiem – mówi wędkarz sięgając do kieszeni. – Ile Ci jestem winien?

Sprawdź okazje:


ZOBACZ WIĘCEJ DOWCIPÓW »