Sytuacja jest następująca: jedzie sobie…

Sytuacja jest następująca: jedzie sobie karawan, w karawanie trumna, w trumnie trup, a karawanem kieruje bardzo pijany kierowca. Jest noc, pada deszcz, nic nie widać. Kierowca jedzie dość brawurowo, dawno już przekroczył dozwoloną prędkość, za ostro wszedł w zakręt, bagażnik się otworzył, wieczko od trumny się uchyliło i trup wypadł na jezdnię.
Po pewnym czasie, tą samą trasą jedzie starsze małżeństwo, nagle kierowca czuje, że na coś najechał. Starsza pani wpada w panikę, krzycząc:
– Jezus Maria! Człowieka przejechałeś! Co my teraz zrobimy!?
Wysiedli z samochodu, zobaczyli, że obok jest mur, więc przerzucili tego trupa ze mur. Za murem była jednostka wojskowa. Wartownik krzyczy:
– Stój, bo strzelam!
I puszcza serię z karabinu. Podchodzi do muru, widzi trupa, wpada w rozpacz:
– Co ja zrobiłem!? Zabiłem człowieka!
Ale żeby się pozbyć kłopotu wyrzuca trupa za mur. Jedzie na rowerze pijany facet i oczywiście przejeżdża po tym trupie. Zszokowany schodzi z roweru:
– Co ja zrobiłem, człowieka przejechałem! Wezmę go do szpitala, może go jeszcze uratują!
Przerzucił zwłoki przez ramę, zawiózł do miejscowego przychodni.
Tam trafiły na salę operacyjną; mija jedna godzina operacji, druga, trzecia, czwarta, wreszcie wychodzi z sali zalany w trupa chirurg, cały we krwi. Zdenerwowany rowerzysta podniósł się z krzesła:
– I co, i co?!
– Ma pan szczęście, że pan na mnie trafił! Będzie żył!


Losowe Dowcipy:

Na leżakowaniu w przedszkolu leżą…

Na leżakowaniu w przedszkolu leżą dzieci na łóżeczkach i w pewnej chwili chłopczyk pyta dziewczynkę:
– Jesteś chłopcem czy dziewczynką?
– Nie wiem.
– To sprawdź!
– No to mi pomóż!
– No to musisz podnieść kołderkę.
Dziewczynka podniosła kołderkę na to chłopczyk:
– Jesteś dziewczynką, bo masz różową piżamkę.



W szpitalu psychiatrycznym lekarz siedzi przy…

W szpitalu psychiatrycznym lekarz siedzi przy łóżku nowego pacjenta i pyta:
– Jak się nazywacie?
– Jak to, nie wie pan? Jestem Napoleon Bonaparte.
– Tak? A kto panu to powiedział?
– Pan Bóg.
Na to odzywa się głos z sąsiedniego łóżka:
– On kłamie. Nic mu takiego nie mówiłem.

ZOBACZ WIĘCEJ DOWCIPÓW »