Żona w ostatnim miesiącu ciąży. Mąż sypia na kanapie…

  • Ładowanie...
  • Przewijaj obrazki palcem w lewo

    Żona w ostatnim miesiącu ciąży. Mąż sypia na kanapie. Widząc, jak mąż się męczy, żona mu mówi:
    – Słuchaj, znakomicie rozumiem, co się z tobą dzieje jako mężczyzną.
    Idź ten jeden, jedyny raz do sąsiadki. Rozmawiałam już z nią, bo bardzo cię kocham i nie chcę, żebyś się męczył. Weźmie 60 złotych, no, ale sam rozumiesz.
    Facet, nie wierząc swoim uszom, bierze pieniądze i pędzi do sąsiadki. Jednak po chwili wraca:
    – Do 60 nie zejdzie, chce 100.
    – Co za s^%ka! Jak ona w zeszłym roku była w ciąży, to ja obsłużyłam jej męża za 45!

  • Ładowanie...

Losowe Dowcipy:

Jechał facet samochodem, a że samochód dobry, szybki to…

Jechał facet samochodem, a że samochód dobry, szybki to sobie nie żałował. Mimo, że mokro, ślisko to na liczniku 150 km/h… 180 km/h… 220brkm/h…250 km/h…, aż tu nagle zakręt, za zakrętem furmanka. Nic się nie dało zrobić, jedno wielkie rozpierdziu, z furmanki drzazgi, konie latają w powietrzu, woźnicy urwało nogi. Zatrzymał się facet po tych kilkuset metrach, i patrzy, o k… ,ale jatka. Nic to myśli, jatka nie jatka, może ktoś przeżył i trzeba mu pomoc. Podchodzi bliżej, a tam konie z bebechami na wierzchu, ledwo dychają. Jakoś trzeba by je dobić, co się ma gadzina męczyć. Złapał za siekierę, która wypadła z furmanki i do jednego konia, do drugiego… pozarąbywał na śmierć. Stoi i rozgląda się, co dalej, zauważył woźnice. Woźnica na to, podciągając koc i przykrywając urwane nogi:
– Paaanie! Nawet mnie nie drasnęło!!!



Żona do męża…

Żona do męża:
– Jak wygrasz w lotto, to od razu robię sobie naciąganie zmarszczek, botoks i sztuczne cycki. Co ty na to?
– A co byś powiedziała, gdybym za tę kasę zrobił tuning naszego Tico?
– No co ty? Po co będziesz ładował kasę w starego grata, jak możesz mieć nówkę sztukę?
– Cieszę się, że mnie rozumiesz.



Spotyka się dwóch kolesi i zaczynają rozmawiać…

Spotyka się dwóch kolesi i zaczynają rozmawiać.
– Witaj, mój najdroższy przyjacielu! Mój druhu! Mój…
– Nie postawię ci piwa.
– NOSZ KU*^$A!



Sąsiad dzwoni do sąsiada…

Sąsiad dzwoni do sąsiada:
– Wybacz, Józek, że tak późno dzwonię. Żony długo nie ma. Nie poszła do ciebie przypadkiem?
– Czekaj, zaraz zapytam… Zosiu, przyszłaś do mnie przypadkiem, czy specjalnie?

ZOBACZ WIĘCEJ DOWCIPÓW »