Po upojnej nocy pełnej uniesień nadchodzi ranek…

Po upojnej nocy pełnej uniesień nadchodzi ranek:
– Dzień dobry kwiatuszku…
– Dzień dobry słoneczko.
– Posłuchaj myszko…
– Tak, kotku?
– Zrobisz śniadanie, rybko?
– Oczywiście, skarbeńku.
– Jajeczniczke, złotko?
– Ze szczypiorkiem, pieseczku.
– Ale na masełku, żabciu?
– Nie może być inaczej, misiu.
– Przyznaj sie! Ty też nie pamiętasz, jak mam na imię!

Przy wspólnym obiedzie rozmawiają…

Przy wspólnym obiedzie rozmawiają katolik, protestant, muzułmanin i żyd.
Katolik: – Jestem tak bogaty, że zamierzam kupić CitiBank.
Protestant: – Ja jestem bardzo bogaty i kupię sobie General Motors.
Muzułmanin: – Ja jestem bajecznie bogatym księciem… Kupię Microsoft
Zapadła cisza, wszyscy czekają co odpowie żyd. Ten spokojnie zamieszał kawę, oblizał łyżeczkę i odłożył ją na spodek. Popatrzył na pozostałych biesiadników i mówi:
– A ja nie sprzedaję.

Dialog małżeński…

Dialog małżeński:
– Co byś zrobił gdybym umarła? Ożeniłbyś się ponownie?
– Na pewno nie!
– Dlaczego nie – nie podoba ci się małżeństwo?
– Podoba mi się.
– To dlaczego byś się znów nie ożenił?
– No dobrze ożeniłbym się.
Żona (ze skrzywdzoną miną):
– Naprawdę?
Mąż głośne wzdycha…
– Spałbyś z nią w naszym łóżku?
– A gdzie indziej mielibyśmy spać?
– Zdjąłbyś moje zdjęcia i zamiast nich wywiesił jej zdjęcia?
– To by było chyba w porządku?
– I pozwoliłbyś jej grać moimi kijami do golfa?
– Nie, nie mogłaby ich używać, bo jest leworęczna.Cisza…
Mąż:
– O k*/%wa.

Przychodzi duży facet na kopalnie aby spytać się o prace…

Przychodzi duży facet na kopalnie aby spytać się o prace. Zadowolony kierownik kopalni, bo to spory chłop mówi:
-Bardzo się cieszymy, że chce pan u nas pracować. Proszę tylko podpisać umowę i może Pan od jutra pracować.
-Ale ja nie umiem pisać.
-W takim razie pracy nie będzie.
Zmartwiony facet wyszedł.
Minęło parę lat, Wallstreet do największego jubilera w okolicy wchodzi ten sam facet i mówi:
-Poproszę te 10rolexow, 5 naszyjników, 10 pierścionków…
Wymienia i wymienia w końcu kasjerka mówi:
– Dobrze to razem będzie 150tyś $.
Facet przeszukuje kieszenie i rzuca jej garściami setki $. Kasjerka liczy, liczy aż uzbierała cała kwotę. PO wszystkim mówi:
– Wszystko się zgadza tutaj jest towar. Zastanawia mnie tylko czy nie łatwiej by Panu było czek wypisać?
Na to facet odpowiedział:
-Pani! Jakbym ja umiał pisać to do teraz bym na kopalni robił!

Polub nasz Fanpage z Dowcipami:
Zobacz następną stronę
1 2 3 4 272
Zapraszamy do polubienia naszego fanpaga z Dowcipami: Publikujemy najlepsze Dowcipy i Kawały ze strony!