Zając mówi do niedźwiedzia…

Zając mówi do niedźwiedzia:
– Chodź idziemy na imprezkę, tylko proszę Cię nie bij mnie jak ostatnio.
Niedźwiedź na to:
– Dobra.
Rano zając budzi się z ponadrywanymi uszami, zęby bolą jak diabli, palce u rąk połamane i mówi:
– Misiek, no kurna, miałeś mnie nie bić.
Miś na to:
– Zając Ty lepiej mnie nie wkur***aj. Nawaliłeś się, zacząłeś mnie wyzywać – ja nic. Potem doczepiłeś się do mojej samicy, że to dziwka i puszcza się z każdym – to mnie koledzy powstrzymali, ale mówię żeś kumpel, obiecałem i w ogóle… Potem najeżdżałeś na moją matkę – to dobrze żeś upadł, bo bym Ci łeb urwał. No nic, jakoś mi się udało Cię nie bić….
Ale jak żeś wlazł do domu, nasrałeś do łóżka wsadziłeś w to trzy zapałki i powiedziałeś, że jeżyk śpi z nami – to nie wytrzymałem.

Niedaleko otwarto nowy supermarket…

Niedaleko otwarto nowy supermarket. Jest w nim automatyczny zraszacz, który pomaga utrzymać produkty w świeżości. Jak tylko zacznie pracować, słyszysz odgłos oddalającej się burzy i szmer wiosennego deszczu…
Kiedy przechodzisz obok nabiału, słychać ciche muczenie krów…
Gdy mijasz dział mięsny, roznosi się zapach grillowanych kiełbasek z boczkiem i cebulką…
Kiedy jesteś przy stoisku z jajkami, słychać gdakanie kur i czuć w powietrzu zapach smażonych jajek…
Z miejscowej piekarni powala zapach świeżo wypieczonego chleba i ciasteczek…
Ale nigdy więcej nie kupię tam papieru toaletowego…

Pewien gość strasznie chciał zostać hippisem…

Pewien gość strasznie chciał zostać hippisem. Napisał więc list do Stowarzyszenia Hippisów. Napisał tak:
– Nazywam się Jan Nowak, chcę zostać hippisem. Walę wódę rano i wieczorem, żarłem już wszystkie możliwe prochy, nie myję się od dwóch lat, biegam w zimę na bosaka i mam włosy tak długie, że wycieram sobie nimi dupę…
Po tygodniu przychodzi odpowiedź:
– Odrzucony. Prawdziwy hippis NIGDY nie wyciera d**y…

W szkole pani kazała napisać zdanie o jednym ptaku…

W szkole pani kazała napisać zdanie o jednym ptaku. Jaś się zgłasza:
– Przyszedł tatuś do domu upity jak szpak.
– No Jasiu tak nie wolno, a ułóż mi zdanie z dwoma ptakami.
– Przyszedł tatuś do domu upity jak szpak, w drzwiach wywinął orła.
– A z trzema?
– Przyszedł tatuś do domu upity jak szpak, w drzwiach wywinął orła i puścił pawia.
– A z pięcioma?
– Proszę pani ja mogę od razu ułożyć z sześcioma.
– Dobrze, ale wymyśl coś ładnego.
– Przyszedł tatuś do domu upity jak szpak, w drzwiach wywinął orła, puścił pawia aż mu poleciały dwa gile z nosa i dalej poszedł pić na sępa

Polub nasz Fanpage z Dowcipami:
Zobacz następną stronę
1 5 6 7 8 9 398
Zapraszamy do polubienia naszego fanpaga z Dowcipami: Publikujemy najlepsze Dowcipy i Kawały ze strony!